Wpis z mikrobloga

  • 14
@swiadomy_anakolut: jakikolwiek Kraków by nie był, zostanie prezydentem to chyba jednak nieco większe osiągnięcie niż po prostu urodzenie się w tym samym mieście co babka, prababka i nawet 10 x prababka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@pan_bogus: spoko mnie tu jeden wykopek tez wyzywal ze jestem wsiokiem mimo ze moja rodzina w sumie faktycznie mieszka tu od pokolen i to chyba z 8 xD tak jakby to mialo jakies j----e znaczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 2
@pan_bogus: lepiej by ten ktoś nie badał swoich korzeni bo jak się okaże iż ma przodków za Krakowa to na zawał zejdzie ( ͡ ͜ʖ ͡) nienawidzę jak ktoś ma wysokie mniemanie o sobie tlyko dlatego, że pochodzi z miasta i tu ma korzenie. Też jestem mieszczuchem i mam to kompletnie wywalone kim byli moi przodkowie i nie patrzę z góry na ludzi którzy pochodzą
  • Odpowiedz
@pan_bogus: o kurde myślałem że taka słoikowo-wywyższająca mentalność i kij w wiadomym miejscu dotyczący z jakiej części Polski ktoś pochodzi to domena niektórych (podkreślam bo większość jednak jest normalna) Warszawiaków. Ale że i do Krakowa to zawędrowało to jestem zaskoczony.
  • Odpowiedz
A tak, ot średnio urodziwe miasto z ładnym zabytkowym rynkiem, kilkoma przepierdzianymi uniwersytetami i muzeami.


@swiadomy_anakolut: Jezeli Kraków to srednio urodziwe miasto, to Warszawa jest na dnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@pan_bogus:

mieszkańcy Krakowa kiedy miasto żeruje na całym województwie - wszystko spoko

Mieszkańcy Krakowa kiedy reszta województwa zaczyna się zjeżdżać do nich bo gdzie indziej nie ma pracy i wszyscy przed 50 uciekli - ALE JAK
  • Odpowiedz
@pan_bogus: Moje luźne przemyślenia: 1) nic tak nie triggeruje Krakowiaków jak wzmianki o Warszawie (a najlepiej jeszcze podkreślić że to STOLICA), 2) tak, w Warszawie zdarzają się jednostki które muszą na każdym kroku podkreślać że są "rodowici" - oznacza to że urodzenie się w Warszawie to ich jedyne życiowe osiągnięcie (a najlepsi są ci "rodowici" z drugiego pokolenia), 3) mieszkałem w obu miastach i jako miejsce do życia zdecydowanie Warszawa
  • Odpowiedz
Jakby jeszcze ten Kraków to było "coś" to bym zrozumiał.


@swiadomy_anakolut: nawet jak by bylo "coś" najlepsze na świecie to miejsce pochodzenia nie definiuje człowieka w żaden sposób, tylko straszny frustrat może spłodzić taki wysryw
  • Odpowiedz
Jakby jeszcze ten Kraków to było "coś" to bym zrozumiał. A tak, ot średnio urodziwe miasto z ładnym zabytkowym rynkiem, kilkoma przepierdzianymi uniwersytetami i muzeami.


@swiadomy_anakolut: Przecież w sumie Kraków, to jedyne miasto na obecnym terenie RP, które jeszcze ma jakąkolwiek własną tożsamość, reszta miast jak np Wrocław, Poznań, Gdańsk to spadek po Niemcach z zaimportowaną ludnością, Warszawa zrównana z ziemią, ale głównie przez to, że to stolica, to jest
  • Odpowiedz