Aktywne Wpisy

fff112 +80
Czy dobrze rozmiem, że są tutaj ludzie który uważają, że krytykowanie tych kobiet to jest zło, nagonka i nie powinno się tego robić?
Wy jesteście zdrowi na umyśle?
#epstein
Wy jesteście zdrowi na umyśle?
#epstein

serio_serio +215
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Tytuł:
CelsjuszAutor:
Marc ElsbergGatunek:
kryminał, sensacja, thrillerOcena: ★★★★★★☆☆☆☆
ISBN:
9788383199498Tłumacz:
Elżbieta Ptaszyńska-SadowskaWydawnictwo:
W.A.B.Liczba stron:
557Forma książki:
książkaNo i mam poważny problem z oceną powyższego tytułu, ech. Ale może zacznijmy od początku.
Książki Marca Elsberga bardzo lubię, jego poprzednie powieści (poza „Sprawą Prezydenta”, której nie czytałem i która wydaje się odbiegać klimatem od reszty, sądząc po opisie fabuły) dumnie prezentują się na półce. I tutaj od razu pierwszy zarzut w stronę „Celsjusza” a dokładniej pomysłodawcy grafiki – okładki poprzednich książek są spójne, a tutaj ostatnia nagle kompletnie niepotrzebnie wybija się innym stylem grzbietu. Irytujące fest (picrel w komentarzu).
Dla przeciwwagi za to muszę przyznać, że „Celsjusza” udało mi się wyhaczyć w naprawdę dobrej kwocie, bo za całe 10 zł za nówkę sztukę w moim Auchan jako jedna z „tanich książek z koszyka” (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
No dobrze, może jednak spróbuję opisać moje wrażenia. Oczekiwania miałem oczywiście duże, niestety nie zostały spełnione. Książka jako taka nie jest zła, potrafi wciągnąć, a temat globalnej katastrofy klimatycznej jest ciekawy. Niestety książka choć jest też mocno nierówna i czasem budzi politowanie, do tego nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest politycznie poprawnym materiałem „propagandowym”.
Zasadniczo podzieliłbym całość akcji na cztery części– co do pierwszej przyczepiłbym się do strasznego natłoku wrzucania co chwilę nowych bohaterów do historii. Niby mamy rozpiskę na początku książki, ale i tak trudno się połapać, szczerze mówiąc na rozpiskę zaglądałem właściwie przez całą książkę, żeby się nie pogubić. Poza tym raczej brak uwag, pomysł ciekawy, bohaterowie zasadniczo też.
No i część druga – co to miało być? Od tak, po wprowadzeniu dramatycznych wątków, w tym naprawdę interesujących losów pewnego dziennikarza, urywamy nagle wszystkie historie i przeskakujemy akcją o piętnaście lat do przodu. Strasznie irytujące. No i to co się dzieje te 15 lat później jest takie sobie.
No i samo zakończenie – z jednej strony końcówka była ciekawa, z drugiej
Jaką końcową notę bym wystawił? 5-6/10 – można przeczytać, ale nie jest to niestety wybitnie satysfakcjonująca lektura. Po Marcu Elsbergu spodziewałem się więcej.
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
#bookmeter #ksiazki #czytajzwykopem #dwanascieksiazek #czytelniczebingo #kryminalbookmeter #sensacjabookmeter #thrillerbookmeter
źródło: Celsjusz
Pobierzźródło: Marc_Elsberg
Pobierzźródło: BINGO_2
Pobierz@Cerber108: Mam sporo fantastyki z lat 90-ych i co się wtedy odpierdzielało w kwestii designu okładek to głowa mała. Grzebiety z tej samej serii to zmieniały kolor, czcionkę, ułożenie logo i napisów i bóg wie co jeszcze.