Wpis z mikrobloga

Aż mnie nosi żeby wrzucić swoje wypociny na mirko bo nie mogę czasem jak czytam tę propagadnę. A moim triggerem było to:
Z polski sie juz nie ucieka zachod zaczyna nam zazdroscic

Polska biznesowo to dalej niestety dno - prawdziwie polskich produktów jest tutaj jak na lekarstwo. Montujemy wszystko wszystkim jak leci, ale nie potrafimy nic zbudować. A jak już coś się w tej Polsce uda to ta ekipa która rządzi postanowi to rozmontować (bez znaczenia która rządzi). A jeśli nie rozmontują tego ekipy przy władzy to rozmontowywujemy to my sami - zawiścią i złorzeczeniem.

Zgniły zachód nam zazdrości to propaganda obecna na każdej szerokości geograficznej. Zmieniają się tylko okoliczności czego aktualnie ten zachód nam zazdrości. Polsce zazdroszczą tego mitycznego bezpieczeństwa na ulicach, kultury, tanich mieszkań, i o zgrozo rozwijającej się gospodarki. Białorusi zazdroszczą dobrych ziemniaków i czegoś tam jeszcze - bez znaczenia. Zawsze jest jakiś zachód i zawsze jest jakiś wschód.

Ale czy my na co dzień widzimy tę rozwijająca się gospodarkę? Zarabiamy więcej, wydajemy więcej, gonimy króliczka. Nominalnie wszystko rośnie, wszystko na zielono. Jesteśmy chomikami w wielkiej grze ale i tak pozwalamy sobie na to na co pozwoliliśmy sobie i 20 lat temu. Zmieniły się jedynie okoliczności - otaczające nas przedmioty są po prostu lepsze i w tym odnajduję ułudę poprawy jakości naszego życia. A to znów nie nasza zasługa. Prawda, otacza nas więcej inwestycji i lepsza infrastruktura - ale zasługa nas samych jako obywateli w tym niewielka. To raczej UE i to, że postanowili urządzić zachodnią montownie na wschodzie.

Fakty są takie, że Hiszpania, Holandia, Francja, Niemcy niczego Polsce nie zazdroszczą - o Wielkiej Brytanii nawet nie wspomnę, bo mimo wyjścia z Unii wciąż są galaktykę przed nami. Weźmy pierwsze lepsze dane na temat wynagrodzeń i okaże się, że siła nabywcza w Polsce dalej należy do bloku wschodniego i nic nie zanosi się, że ma się to zmienić*. Dlatego tym bardziej wszelkie komentarze w stylu “przestaliśmy być tani” mnie śmieszą. Jesteśmy relatywnie dużym krajem, i myślę, że jest to jedna z niewielu “zasług” która trzyma nas jeszcze gospodarczo w przed europejskiej bramie.

A rzeczywistość dobija wszystkich tych którzy nie urodzili się w momencie w którym ich wejście w rynek pracy zbiegło się z okresem największego prosperity dla Polski. Nie dziwie się, że roczniki od 1990 w górę łapią depresje za depresją. Ceny nieruchomości mimo, że niższe niż na zachodzie to wciąż oderwane od możliwości polskich rodzin. Kolejki do lekarza się nie skracają, ale mamy alternatywę płacić za prywatne pakiety medyczne które nomen omen rok po roku zjeżdżają z jakością w dół aby i tak wszelkie trudniejsze przypadki oddawać do NFZ. Dostępność publicznych placówek dla potencjalnych zstępnych jest tragiczna, więc dochodzi do sytuacji w której zaorasz się na śmierć aby utrzymać i wychować kolejne pokolenie utrzymujące nasze “prosperity” i wzrost gospodarczy.

Ciekawe co wtedy powiedzą Ci którzy o Polsce wiedzą tyle co przeczytają w gazecie, albo tacy co wyjechali stąd 20 lat temu i ciągnie ich do powrotu ich własne, zniekształcone i wyidealizowane wspomnienie szczęśliwych lat spędzonych tutaj. Myślę, że po pierwszym kontakcie z rzeczywistością postanowią jednak przemyśleć swoje wybory i może okaże się, że ta nasza Polska to ładnie wygląda jednak tylko z daleka.

*sprawdzałem GfK Purchasing Power Europe 2024 Compendium.

#ekonomia #ekonomiazadyche #wysryw #rzeczywistosc #nieruchomosci
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A rzeczywistość dobija wszystkich tych którzy nie urodzili się w momencie w którym ich wejście w rynek pracy zbiegło się z okresem największego prosperity dla Polski. Nie dziwie się, że roczniki od 1990 w górę łapią depresje za depresją.


@mrcoldfire: Co? Roczniki od 90 w góre miały cieplarniane warunki, jak w Polsce praca nie pasowała mogli wyjechac bo bylismy w UE, a nie jak starsi o dekade czy wiecej musieli
  • Odpowiedz
Patrząc przez pryzmat historii, mentalnie jesteśmy i zawsze będziemy tylko Polską. Prześlizgujemy się przez strony podręczników do historii na farcie i nie robimy na tyle dużo szumu żeby ktoś nas w porę zatrzymał. Jesteśmy dla 'zachodu' trochę lepszym fachowcem, ale nie usługodawcą. PRL siedzi w naszych rodzicach, jedną nogą w nas i goni nasze dzieci. Tylko nasze dzieci uciekają w posiadanie, a nie w budowanie ¯\(ツ)/¯ Jakby miliony na OF można było
  • Odpowiedz
@mrcoldfire:
Kaczmarski już dawno podsumował Polaczków, podobnie jak Gombrowicz czy Kochanowski. Żeby poprawić nastroje i poczuć się lepszym moralnie w tym p---------a trzeba namalować obraz upadku wszędzie dookoła i nie zadawać zbędnych pytań. A potem przychodzi moment zderzenia z rzeczywistością na rozbiorach, saksach u Prusaka czy zmywaku u Anglika.

Za miedzą Wieża Babel

A u nas Słowo
PfefferWerfer - @mrcoldfire: 
Kaczmarski już dawno podsumował Polaczków, podobnie jak...
  • Odpowiedz