Wpis z mikrobloga

Tak sobie myślę o zagubieniach się w lasach albo nieznanym terenie - no zdarzają się takie historie, niestety czasem kończą się tragicznie pomimo termowizji itp.

Czy złym rozwiązaniem jest aby każdy szwendacz miał laserek za stówkę?
Od zmierzchu widać taki laserek puszczony w niebo z odległości kilku kilometrów, da się na podstawie jego słupa dość dokładnie określić lokalizację potrzebującego.

Tanie i dość skuteczne rozwiązanie.

#pomocy #ratunek #gruparatowaniapoziomu
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Markotny_Marek obawiam się że laserka za stowkie nie widać z wielu km
Może jak poświęcisz prosto w oko komuś to jaks błysk dostrzeże, ale puszczony w niebo, z boku, nie będzie widoczny
  • Odpowiedz
@Markotny_Marek: czytałem, o wynalazku na pustyni,chyba w arabii saud, ktory dziala podobnie, ale odwrotnie, w nocy odpalają sie pionowe promienie lasera, obok których jest woda i telefon.
  • Odpowiedz
@kubako: rok temu na Mazurach oglądaliśmy Perseidy i podświetlałem laserem dzieciakom miejsca na niebie.
W sąsiednim ośrodku widzieli ten laser, co prawda odległość jakieś 500 metrów.
W to lato też tam będę to zrobię testy widoczności po drugiej stronie jeziora 😎
  • Odpowiedz