Niestety w ostatnich miesiącach podupadłem zdrowotnie co też pociągnęło za sobą sprawy finansowe.
Jakby nie dość złego 3 dni temu zachorowała moja 4,5 roczna kotka. Niedrożność w okolicy ujścia z żołądka. Liczyłem, że może uda się to prosto wyleczyć, ale tak się nie stało. Widać, że kot po prostu cierpi.
Na ten moment wydałem blisko 700 zł na wizytę z piątku oraz dzisiejszą. RTG z kontrastem pokazało, że nie chce on przejść z żołądka dalej. Operacja to 1500-2000 zł, a do tego dochodzą wizyty oraz leki. Zresztą jutro mam kolejną, która zdecyduje czy operację trzeba na już, czy w poniedziałek. Tak czy inaczej pilnie.
Głupio mi tak żebrać o pieniądze, ale po prostu nie mam wyjścia, bo to jedyna droga obecnie aby kot mógł dalej żyć.
Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc.
Link do zbiórki, która zawiera link do pełnej dokumentacji.
@damian125: powodzenia i zdrowia dla kitku (づ•﹏•)づ polecam iść na fb i wrzucić linka na kociarskie/zwierzęce grupki, często tam ludzie są w stanie wrzucić parę groszy żeby pomóc
@fuurin: Dzięki. Na jakieś 2 grupy wrzuciłem związane z kotami i zbiórkami, ale oczekuje na akceptację od dłuższego czasu. Na ten moment lipa z tą zrzutką, ale mam nadzieję, że coś ruszy. Zastanawiam się gdzie się zadłużyć teraz. Kocina skora do zabawy i szalona, ale nigdy się nie spodziewałem, że coś takiego się przydarzy, a szczególnie w takim momencie.
@fuurin: Dzwonek mam u niej po prostu z powodu, że był z niej trochę szkodnik i potrafi wejść gdzieś tak, że jej nie widać. Założyłem jej jak miała 3-4 miesiące. Tylko przez góra 5 minut jej to przeszkadzało, a bardziej była zmieszana co jej tak dzwoni. Potem totalnie to olała. Też jak gdzieś z nią na dwór wychodziłem, to dużo łatwiej ją zlokalizować z tym dzwonkiem. Tak samo nawet jak
@damian125: koty maja wrażliwy słuch i słyszą taki dzwonek dużo głośniej niż człowiek, jednak doskonale potrafią maskować ten dyskomfort przez co człowiekowi może się wydawać, że mu nie przeszkadza albo że się przyzwyczaił itd kot z dzwonkiem nie może być cichy co zaburza mu naturalne instynkty łowieckie więc i pod tym względem powoduje to u niego frustrację, z czasem takie cos może skończyć się problemami behawioralnymi
@fuurin: Zapożyczyłem się, bo nie miałem innej opcji... chociaż nie wiem jak to w obecnej sytuacji spłacę. Zostawiłem u weta prawie 3000 zł z czego dziś 2200 zł. No a to nie koniec wydatków. Kot połknął spory kawałek pianki/maty jak te takie tanie na siłownię. Po prostu utknęło w dwunastnicy. Było to u mnie od dla niej zawsze i lubiła to obgryzać, ale nigdy nic takiego jak teraz. Zawsze ją
@damian125: Jak pracujesz i masz jakiekolwiek dochody na konto to bank w razie czego powinien ci bez większych problemów dać kredyt na te 2-3k nawet na pare lat by se to spłacać powoli po 100-200zł jak sytuacja mocno słaba, jest to często lepsza opcja niż np chwilówki czy pożyczanie od znajomych. Koty czasem jedzą różne śmieci jak im brakuje jakiś witamin, ewentualnie też z powodu stresu itd więc lepiej pochowaj
@fuurin: No tutaj sytuacja u mnie jest dużo bardziej skomplikowana niestety. Powywalałem to co mogłem, a to czego nie to solidnie przyciąłem aby jej nie kusiło. Tak czy inaczej będę obserwował czy nawet to solidnie przycięte co zostało nie jest przez nią w żaden sposób podgryzane. Dla niej to po prostu była zabawa... No a dlaczego teraz to połknęła, a nie wypluła, to można gdybać.
Niestety w ostatnich miesiącach podupadłem zdrowotnie co też pociągnęło za sobą sprawy finansowe.
Jakby nie dość złego 3 dni temu zachorowała moja 4,5 roczna kotka. Niedrożność w okolicy ujścia z żołądka. Liczyłem, że może uda się to prosto wyleczyć, ale tak się nie stało. Widać, że kot po prostu cierpi.
Na ten moment wydałem blisko 700 zł na wizytę z piątku oraz dzisiejszą. RTG z kontrastem pokazało, że nie chce on przejść z żołądka dalej. Operacja to 1500-2000 zł, a do tego dochodzą wizyty oraz leki. Zresztą jutro mam kolejną, która zdecyduje czy operację trzeba na już, czy w poniedziałek. Tak czy inaczej pilnie.
Głupio mi tak żebrać o pieniądze, ale po prostu nie mam wyjścia, bo to jedyna droga obecnie aby kot mógł dalej żyć.
Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc.
Link do zbiórki, która zawiera link do pełnej dokumentacji.
pomagam.pl/enga6f
#zwierzaczki #zwierzeta #koty #kot #pomagajzwykopem
źródło: PXL_20260131_134016482
PobierzLINK DO ZBIÓRKI
polecam iść na fb i wrzucić linka na kociarskie/zwierzęce grupki, często tam ludzie są w stanie wrzucić parę groszy żeby pomóc
Kocina skora do zabawy i szalona, ale nigdy się nie spodziewałem, że coś takiego się przydarzy, a szczególnie w takim momencie.
źródło: PXL_20250520_174206226
Pobierzźródło: PXL_20250520_174427659
Pobierzźródło: PXL_20241111_112457808
PobierzKot połknął spory kawałek pianki/maty jak te takie tanie na siłownię. Po prostu utknęło w dwunastnicy.
Było to u mnie od dla niej zawsze i lubiła to obgryzać, ale nigdy nic takiego jak teraz. Zawsze ją
Powywalałem to co mogłem, a to czego nie to solidnie przyciąłem aby jej nie kusiło. Tak czy inaczej będę obserwował czy nawet to solidnie przycięte co zostało nie jest przez nią w żaden sposób podgryzane.
Dla niej to po prostu była zabawa... No a dlaczego teraz to połknęła, a nie wypluła, to można gdybać.
źródło: PXL_20260205_155231620
Pobierz