Wpis z mikrobloga

Ja pierdziele, ale to są szkodniki - nie ćwicz bo nie chudniesz xD, bo podczas ćwiczenia skacze glukoza !!! xD

"Cały czas pamiętamy pacjentkę, której dietetyk nakazał regularne ćwiczenia na siłowni, żeby „spalać kalorie”.
Zapisała się na zajęcia trzy razy w tygodniu.
Trzy razy w tygodniu przez godzinę intensywnie ćwiczyła.
Minęły miesiące.
Schudła kilka kilo.
A potem waga się zatrzymała. Nadzieja też.
Kiedy trafiła do nas, założyliśmy jej CGM – ciągłe monitorowanie glukozy.
I zobaczyliśmy coś, co tłumaczyło wszystko.
👉 Trzy razy w tygodniu, w trakcie ćwiczeń, glukoza rosła do ponad 200.
Dla organizmu był to czysty stres.
Wyrzut glukozy → wyrzut insuliny → blokada spalania tkanki tłuszczowej.
To nie był „brak dyscypliny”.
To nie była „zła motywacja”.
To były złe zalecenia.
Dziś większość pacjentów z otyłością wciąż słyszy to samo:
ćwicz intensywnie, spalaj kalorie.
Tyle że to podejście jest nieaktualne, a często wręcz szkodliwe.
Kolejność powinna być odwrotna.
Najpierw:
– zmień sposób odżywiania na niskowęglowodanowy,
– jedz prawdziwe produkty: mięso, jaja, sery, orzechy,
– ogranicz pieczywo pszenne — również pełnoziarniste.
Dopiero potem, gdy organizm zacznie zdrowieć, a masa ciała spadać:
– wprowadź ćwiczenia oporowe dwa razy w tygodniu po 15 minut.
A do tego czasu?
Spaceruj.
Dla odpoczynku.
Dla regulacji stresu.
Dla głowy i metabolizmu.
To jest nasz sposób na odchudzanie.
Bracia Rodzeń"

#dieta #szury #odchudzanie #mirkokoksy #mikrokoksy #silownia #fullborsukworkout #bekazgrubasow #zagrubo2021
Kasahara - Ja pierdziele, ale to są szkodniki - nie ćwicz bo nie chudniesz xD, bo pod...

źródło: 622383882_1236526161908738_3198913083570227066_n

Pobierz
  • 84
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mateos11: Nic w tym złego, ale mówienie ludziom, że tyją od x produktu, a nie od nadmiaru spożytych kilokalorii jest bardzo złe.


@Lewusx: Generalnie masz rację, ale patrząc z innej strony jak ktoś je wysokobiałkowe posiłki + z wysoką zawartością błonnika to jest dłużej nasycony i później odczuwa głód, więc mniej spożyje kcal w ciągu dnia. Tak samo przecież to działa z zwykłymi napojami i zero, pijać zwykłe
  • Odpowiedz
Trzy razy w tygodniu, w trakcie ćwiczeń, glukoza rosła do ponad 200.

Dla organizmu był to czysty stres.

Wyrzut glukozy → wyrzut insuliny → blokada spalania tkanki tłuszczowej


@Kasahara: no ale nieco prawdy w tym jest. Bo nie mówimy o sportowcach z reżimem treningowym, tylko o ludziach którzy mają nadmiar tkanki tłuszczowej i niedostatek ruchu. Jak wrzucimy takiej osobie ostry program treningowy to:
- organizm odczuje zmianę czyli - nagła potrzeba dużej ilości energii,
  • Odpowiedz
No właśnie, nie trzeba liczyć kcal będzie dotyczyło garstkę ludzi.


@Lewusx: a powinno wszystkich. Skoro to długoterminowo nie działa (na co były badania) to na cholere to robić, zamiast zacząć normalne jedzenie jak proponują?


@mateos11: łysy doktor w okularach powiedział że były badania na liczenie kalorii i tak się niesie informacja.
Właśnie że trzeba liczyć, jeżeli mowa o większosci populacji to ludzie potrafią zaprzepaścić cały tydzień pracy, jednym
  • Odpowiedz
Czyli jak rozumiem - nie ćwicz, bo organizm się stresuje, a stres jest zły. Zaraz powiedzą że oddychanie też podnosi tętno więc lepiej robić to rzadziej. Jeden anegdotyczny przypadek pacjentki i nagle mamy uniwersalną prawdę o szkodliwości ćwiczeń xD A może po prostu pani jadła za dużo po treningu "bo zasłużyłam"?
  • Odpowiedz
@lentilek: niezależnie od tego, co jesz, jak jesz i kiedy jesz oraz tego, czy liczysz kalorie, czy nie, to nie znaczy, że one nie mają znaczenia i bilans energetyczny obejdzie się bez nich. Te kwestie mają oczywiście znacznie dla końcowego bilansu, bo nawet to trywialne niejedzenie po którejś godzinie wpływa na dobowy pobór energii i rezygnując z kolacji zasadniczo człowiek zje mniej. Te kwestie są ze sobą powiązane, ale koniec
  • Odpowiedz
Czyli rozwiązanie na otyłość to... nie ćwiczyć? xD Jeden anegdotyczny przypadek pacjentki i nagle mamy uniwersalną prawdę. A może pani po treningu "nagradzała się" podwójną porcją bo przecież spaliła kalorie? CGM pokazuje glukozę, a nie całą historię lodówki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Lewusx: W sedno, mówią spaślakom dokładnie to, co oni chcą usłyszeć. Ogólnie co do samego odżywiania się z tego co piszą to chyba każdy się zgodzi, ale w pierwszej kolejności szukanie w treningu głównego problemu to "XDDDDD".
  • Odpowiedz
@Kasahara: dobrze że ich nigdy nie słuchałem, a miałem w planach. Sam chodzę od jakiegoś czasu na siłkę, i choć wizualnie nie ma super rezultatów, widzę różnicę w ilości tkanki tłuszczowej na boczkach, są twardsze, mniejsze, bliżej ciała...pomimo że badania ilości tkAnki pokazują minimalny spadek. Siłownia daje realne efekty
  • Odpowiedz
@Kasahara: ale prawdę mówią. Chudniesz od pozbycia się złych nawyków, nie trzeba chodzić na siłownie. Gruba baba pijąca pepsi narzekającą ze nie może schudnąć? No znam taka. To są właśnie te nawyki, dieta, to jest podstawa
  • Odpowiedz
@Kasahara: nie wiem, ile ona ważyła na początku, ale rozpoczęcie od spacerów przy wysokiej masie nie jest wcale złe. Z drugiej strony wywalenie glukozy na 200 oznacza, że po treningu w nagrodę żarła pączka xD z czego ma wywalić glukozę podczas podnoszenia żelastwa? Może im się kortyzol z glukoza pomylił? xD
  • Odpowiedz
@Kasahara: xD uwielbiam zapach wysrywu z chata gpt o poranku.
AI ma tak charakterystyczny styl pisania ze momentalnie sie to wyłapuje.
ja nie wiem, już nie ma twórców którzy z tego nie korzystają?
  • Odpowiedz
tyją od x produktu, a nie od nadmiaru spożytych kilokalorii jest bardzo złe.


@Lewusx: bo to prawda. Mimo, że raz będziesz jadł tyle samo kalorii z białka, innym razem z tłuszczy, a innym razem z węglowodanów, to i tak będzie to wpływać na Twoją wagę. Jedząc tyle samo kalorii możesz chudnąć albo tyć - w zależności od tego co jesz.
Kalorie to ściema, nie powinniśmy się nimi aż tak bardzo
  • Odpowiedz
@Saprofit: Problemem ludzi pokroju @mateos11 jest ich wieczny "kontrarianizm" XD Na skomplikowane i złożone tematy będą ci dawać dziecinnie proste rozwiązania, które nie mają szans zadziałać, a proste tematy będą komplikować i dorabiać jakieś teorie spiskowe. "ONI nie chcą, żebyś schudł więc wciskają ci kit o deficycie kalorycznym, nie chcą żebyś wiedział o keto". Ostatnio jeszcze wyrosła sekta od karnivore
  • Odpowiedz