Wpis z mikrobloga

@Dwudziestydrugi: o szeroko pojęty ogólny wandalizm i bunt młodego pokolenia. Wszystko było szare i ponure łącznie z budynkami, perspektywy na przyszłość nieciekawe więc robiło się to i owo z nudów. A potem przyszła Unia Europejska i wiele w Polsce się zmieniło. Kto to dzisiaj zrozumie?
  • Odpowiedz
@Dwudziestydrugi: nie zapalniczkami a zapałkami. Śliniłeś końcówkę drewnianą i podpalałeś zapałkę, rzucałeś do góry i przyklejała się do sufitu opalając go. Napisałem ci wyżej, Z NUDÓW bo cokolwiek się zadziało w szarym życiu.
  • Odpowiedz
  • 13
@Ketrab77: wtedy było bezrobocie na poziomie 20+, młodzi nie mieli co z sobą zrobić. Pracy nie było żadnej, powatazam żadnej, jak jak znalazłeś to na czarno i mniej niż najniższą krajowa.
  • Odpowiedz
@fraciu: w 2008 zatrudnianie na czarmo było jeszcze normą, byłem gówniakiem na początku lat 90 ale pamiętam ten syf, mimo nostalgii nie było kolorowo, Wrocław zawalony strzykawkami i zombie jak w Kensington na dworcu głównym, w tym wyprzedziliśmy Amerykę o kilka dekad. Długo można by było wymieniać ale dobrze, że udało nam się wyjść z tego postsowieckiego gówna.
  • Odpowiedz
  • 1
@Ketrab77: a ja myślę że balcerowic właśnie dużo złego zrobił. Inne kraje po "sowieckie" poradziły sobie lepiej. A u nas mieliśmy 20 lat jezdny bez trzymanki.
  • Odpowiedz
@brak_sumienia ja pier.d.ole to nie tak... prawidłowa instrukcja to plułeś na ścianę która była zagipsowana, końcówką zapałki nie tą stroną od siarki rozcieraleś tą ślinę z gipsem co dawało na końcówce mokrą 'zaprawe' na zapałce która była klejem/łącznikiem która pozniej rzuciłeś do góry i dzięki temu trzymała się sufitu 'do góry nogami' a podpalona wcześniej zapałka robiła wlasnie taki efekt
  • Odpowiedz