Wpis z mikrobloga

#redukcja #mikrokoksy #mirkokoksy #keto #highcarb #bieganie

Redukcja - keto czy high carb, jak Wam lepiej podchodzi?

Ogólnie wolę high carb ze względu, że kręcę sporo cardio i 3 treningi siłowe, ale jestem w stanie to poświęcić, bo musze schudnąć 17 kg. Bazowo robię 500 kcal deficytu.

Case jest taki - (Teoretycznie, bo nie redukowałem na keto) - Na keto nie jem cukru więc lipoliza jest wymaksowana i czy robiąc np. 1h na orbitreku, zamiast czerpać jak na high carbie np. 50% z lipolizy i 50% z glikogenu i treści żołądkowej, to czy na keto było by to z 60-65% z lipolizy i reszta to co jest w brzuchu białka i tłuszczu, i robiąc 1h cardio jestem w stanie po prostu mniej zjeść i mieć te 200 kcal do przodu + to samo przez resztę dnia, bo nie jem cukru i lipoliza więcej mi jedzie fatu przez cały dzień, więc ostatecznie kończę na 800 kcal deficytu bo te 300 extra spaliła mi zwiększona lipoliza na keto i jem o 300 kcal mniej jednocześnie zachowując ten sam stopień redukcji (bo na high carb te 300 kcal już bym odczuł)? Sam trening mogę robić lżejszy na keto a ciut słabsze cardio dokręcę dodatkowym czasem.

Dodatkowo na redukcji na high carb jest duży glutaminian mimo wszystko i przez to się gorzej śpi, a na keto jest więcej gaba i sen lepszy - ale czy na redukcji tez tak jest i redukcja na keto nie rozwala tak snu jak na high carb?
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@artur-artur-098: keto jest dobre dla ludzi, którzy nie lubią jeść, bo ograniczą się do jednego maks dwóch posiłków i tyle. Dodatkowo takich, którzy nie trenują intensywnie. Dla sportowca ketoza to stan, który nie powinien być znany. Jedynie dla jakichś wyjątkowych sylwetkowców może się sprawdzić i jak lubią taki styl żywienia.
W 99% przypadków high carb > keto
  • Odpowiedz
@artur-artur-098: To jest taki poziom zmóżdżenia się nad redukcją, że jedyny sensowny komentarz to: XD.

Miej na uwadze, że 500kcal deficytu to jest 2kg/miesiąc. W Twoim przypadku - jeszcze mniej, bo tego nie utrzymasz (skąd wiem? stąd, że każdy, kto tak się zmóżdża nad tak prostą rzeczą, zapomina o najważniejszym, tj. włożeniu wysiłku).

Keto to nie jest żadna magiczna dieta, a po prostu sposób na wypieprzenie 90% rzeczy, przez które ludzie
  • Odpowiedz
@artur-artur-098: wegle nie mają znaczenia przy redukcji tkanki tłuszczowej byleby być na minusie. Ale na węglach waga nie będzie tak spadać bo będziesz mocniej uzupełniał glikogen z wodą. Jak chcesz robić dużo cardio to lepiej być na węglach bo będziesz bez sił. Schudniesz tyle samo ale waga będzie skakać nawet do 1kg jak się węgli najesz mimo że będziesz minusie kalorycznym.
  • Odpowiedz
@Poemat: ta, zajebista różnica pomiędzy 2kg, 1.8kg a 2.1kg. Już był jeden oszołom, który się ze mną licytował o to, czy lepiej jeść 1.5g białka, czy 1.6g. Miss me with that gay shit.
  • Odpowiedz
@Poemat: dalej się produkujcie nad rzeczami, które nie mają znaczenia. Jeszcze Ty to akurat widać, źe coś robisz, ale większość ludzi z takim podejściem wieczne DYEL
  • Odpowiedz
@artur-artur-098: Ciało ludzkie nie działa w sposób, że danego dnia gdy damy mu 500kcal poniżej CPM z żarcia to magicznie to zapotrzebowanie „utleni” z tłuszczu tkankowego. Po tygodniu deficyt 500kcal z dzisiaj będzie deficytem rzędu ~480kcal.
  • Odpowiedz
@Poemat: chłopie, nie wiem, czy mam Ci na poważnie odpowiadać, czy Cię olać, ale odpowiem Ci, dlaczego jesteś dla mnie trzecim łbem, na którego poświęciłem o 5 minut za dużo czasu.

Jeżeli mam na myśli deficyt rzędu 500 kcal dziennie, to nie mogę sobie wyobrazić, źe myślałbym o redukcji w skali dnia czy tygodnia, a raczej - przynamniej okresu, w którym ten deficyt trzymam na tym poziomie. Nie interesuje mnie,
  • Odpowiedz
@arclex: Still nie rozumiesz :D Fizjologia jest bardziej prosta niż myślisz i jednocześnie dużo mocniej skomplikowana niż jest na pierwszy rzut oka. Dokształć się, zdrówka :)
  • Odpowiedz
@Poemat: ale mówimy o fizjologii w teorii, czy działaniu w praktyce? Bo z perspektywy postronnego obserwatora brzmi to, jakbyś widział coś, co jest wiedzą tajemną dla wybranych, ale nie chciał nic powiedzieć, bo "trzeba się doedukować". Trochę śmieszne, bo odnosimy to do prostego jak drut procesu redukcji tkanki tłuszczowej, gdzie te rzeczy nie mają znaczenia, a przynajmniej na takim populacyjnym poziomie. Co innego praca badawcza, opracowywanie nowych leków, czy jakieś
  • Odpowiedz