Wpis z mikrobloga

Podczas gdy brukselscy urzędnicy wciąż debatują nad kolorem formularzy do kolejnych wyrazów ubolewania, Trump po prostu wszedł i pozamiatał. Mamy -20 stopni, Ukraina była o krok od stania się wielkim lodowcem i prawie doznała całkowitego blackoutu, a Unia Europejska tradycyjnie „monitorowała sytuację” przy ciepłej kawce. I nagle, jakimś cudem, rakiety przestały latać w elektrownie. Czy to zasługa kolejnej rezolucji Parlamentu Europejskiego? No niekoniecznie.

To efekt prostego, brutalnego układu, który Trump domknął, zanim unijni biurokraci zdążyli poprawić krawaty. Postawił sprawę po swojemu: albo prąd wraca do ukraińskich domów, albo kończymy tę zabawę na warunkach, które nikomu na Wschodzie się nie spodobają. Skutek? Energetyczny rozejm stał się faktem w parę dni, a nie po trzech latach „dialogu”.

Można tupać nóżkami i narzekać na jego styl, ale fakty są brutalne: gdyby nie ta interwencja, Ukraińcy zamarzaliby dziś w swoich domach, czekając, aż Unia łaskawie uzgodni wspólne stanowisko. Trump po raz kolejny pokazał, że tam, gdzie UE wysyła „głębokie zaniepokojenie”, on wysyła konkretne ultimatum. I to, o dziwo, działa.

Dziękujemy Panie Prezydencie Trump

#trump #usa #wojna #ukraina #polityka
duzy_gracz - Podczas gdy brukselscy urzędnicy wciąż debatują nad kolorem formularzy d...

źródło: 5FCF18AF-A0CD-144C-B4A5-0918ECCA1F5F-e1730878367727-800x450

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@duzy_gracz: Przecież Trump zakończył wojnę w Ukrainie w 24h od objęcia urzędu, czyli pod koniec stycznia 2025. A w lipcu 2025 postawił Rosji jedno ze swoich słynnych "konkretnych ultimatum" - 12 dni na zawarcie pokoju, więc wojna skończyła się jakoś w sierpniu chyba. Wojnę zakończył dwa razy w 2025, a w 2026 ratuje ukraińskie elektrownie przed skutkami tej samej wojny? Niesamowity człowiek
  • Odpowiedz