Rozwala mnie, że z definicji Retrospektywa powinna działać na korzyść zespołu, by usprawnić procesy.
W praktyce? To zawsze festiwal szukania kozła ofiarnego w zespole, przerzucanie odpowiedzialności na innych, donoszenie, kapowanie i wzajemne obrzucanie się gównem. Dlaczego? Bo IT to taka branża gdzie jest spory wyścig szczurów i programiści musza między sobą konkurować wydajnością... Porąbana branża na maksa, zamiast współpracy masz metryki, donoszenie i konkurowanie xD #kamilprogramista
@elo_kebab: mija 13 rok jak pracuję jako programista i... no nigdy nie spotkałem się z tym o czym piszesz. Byłem w wielu projektach, zespołach, firmach i zawsze to byli świetni ludzie, retrospektywy czasem nie wnosiły za wiele, ale na pewno nie było na nich przerzucania się odpowiedzialnością.
@elo_kebab: U mnie retro jest po to żeby wzajemnie poklepać się po plecach ponarzekać na wymagania i pogadać o dupach hrówek. Widać wszędzie to inaczej działa.
@elo_kebab: Nigdy nie widziałem dissowania po konkretnych osobach na retro. Co najwyżej było jechanie po decyzjach/błędach, a ci których to dotyczy to wiedzą że to o nich.
Nigdy nie widziałem dissowania po konkretnych osobach na retro. Co najwyżej było jechanie po decyzjach/błędach, a ci których to dotyczy to wiedzą że to o nich.
@Fytyny93: Bo ten post to zwykły bait na zbieranie plusów
@Helix: to byla ironia Mistrzu. mysle, ze obecnie jest tak we wszystkich branzach, w dobie duzych redukcji etatow w korpo skonczylo sie juz siedzenie na cieplym stanowisku i udawanie, ze cos sie robi, a szukanie branz gdzie nie liczy sie efektywnosc to jakas utopia
@elo_kebab: Mam doświadczenia skrajnie odwrotne do twoich. Nie wiem gdzie ty pracujesz, możesz się pochwalić, to chociaż będzie wiadomo czego unikać.
Ogólnie brzmi jakbyś trafił na mega toksyczny zespół. Normalnie w praktyce to wygląda tak że retro jak najbardziej pomaga zespołowi, jakieś wewnętrzne konflikty i przerzucanie się winą jest nie do pomyślenia (a jeśli wystąpi to jest natychmiast eskalowane i wyjaśniane).
W praktyce? To zawsze festiwal szukania kozła ofiarnego w zespole, przerzucanie odpowiedzialności na innych, donoszenie, kapowanie i wzajemne obrzucanie się gównem.
@elo_kebab: chyba w twoim zespole ziom, polecam wyjść z własnego kółka i nie projektować własnych doświadczeń na całą branżę
@elo_kebab: Chyba zależy od firmy. U mnie nikt nigdy nie obwinił nikogo. W ogóle nie używa się słowa 'wina', a donoszenie na kogoś byłoby uznane za bardzo niewłaściwe zachowanie. Albo pracujecie w zespole, albo nie. Jest za to np. lessons learned ale bez nazwisk i mówi się jak powinno się coś robić, a nie co się źle zrobiło, bo to w niczym firmie nie pomaga.
W praktyce? To zawsze festiwal szukania kozła ofiarnego w zespole, przerzucanie odpowiedzialności na innych, donoszenie, kapowanie i wzajemne obrzucanie się gównem. Dlaczego? Bo IT to taka branża gdzie jest spory wyścig szczurów i programiści musza między sobą konkurować wydajnością... Porąbana branża na maksa, zamiast współpracy masz metryki, donoszenie i konkurowanie xD #kamilprogramista
#programowanie #programista15k #pracait #pracbaza #korposwiat #sprintyjacka #kryzysit
@ZrobKolacjeTy: na wyższych stanowiskach kierowniczych to już nie takie pewne
@
@Fytyny93: Bo ten post to zwykły bait na zbieranie plusów
@elo_kebab: Mam doświadczenia skrajnie odwrotne do twoich. Nie wiem gdzie ty pracujesz, możesz się pochwalić, to chociaż będzie wiadomo czego unikać.
Ogólnie brzmi jakbyś trafił na mega toksyczny zespół. Normalnie w praktyce to wygląda tak że retro jak najbardziej pomaga zespołowi, jakieś wewnętrzne konflikty i przerzucanie się winą jest nie do pomyślenia (a jeśli wystąpi to jest natychmiast eskalowane i wyjaśniane).
To co opisujesz brzmi jak amerykański kołchoz,
@elo_kebab: chyba w twoim zespole ziom, polecam wyjść z własnego kółka i nie projektować własnych doświadczeń na całą branżę
Jest za to np. lessons learned ale bez nazwisk i mówi się jak powinno się coś robić, a nie co się źle zrobiło, bo to w niczym firmie nie pomaga.