Wpis z mikrobloga

@pawelososo: Tak mi się przypomniało, bo to był rok gdy zmarł też Freddie. Komentarze po śmierci Zauchy były w stylu: jaka to żenada, dał się zabić przez romans. Tandeta. A miesiac później o Freddiem to było w stylu: oddał życie na ołtarzu miłości. Jakież to romantyczne.
  • Odpowiedz