Aktywne Wpisy

Korowiov +3
O kurła....sobie pomyślałem, że Justyna to w moim wieku jest ( ಠ_ಠ) #rolnikszukazony Listów będzie fchuj i czuję że z tą męską energią to będą j---a jeszcze xD

cheture +10
ciekawe jak dziś wyglądaliście w koszulach, pewnie eleganccy przystojni kawalerowie z was




Mirki,
ogólnie to sytuacja wygląda tak ze zachorowałam, choroba progresowała bez diagnozy oraz leczenia i straciłam przez to pracę, a całą poduszkę finansową (sporą) zabrało mi chodzenie po lekarzach i robienie badan - oczywiście musiałam wyręczyć w tym NFZ bo choroba jest rzadko rozpoznawana (czytaj, morfologia i usg sa ok - jest pani zdrowa) - ale zdiagnozowałam się tyle, że za późno. Czeka mnie zabieg za kilka miesięcy.
Obecnie mogę tylko pracować z lóżka/z domu - jestem programistką z 7 letnim stażem, ale rynek IT jaki jest taki jest, wróciła hybryda, która przez kilka najbliższych miesięcy u mnie odpada, a ja jeszcze szukam czegoś na UoP ze względów zdrowotnych no i oczywiście dlatego że dostałam w twarz od życia przez B2B i inne sprawy (moja wina, zabezpieczyłam się ale niewystarczająco).
Po zabiegu na który czekam, polepszy mi się. Jestem zdolna do pracy teraz, tyle ze lóżka. Mam depresję, leczę ją. Choroba po kawałku zabierała mi wszystko co kocham, teraz zabiera mi ostatnia rzecz - mieszkanie które co prawda nie jest moje, ale je kocham, urządziłam je, mieszkałam w nim długo i po prostu nie chciałabym go stracić, a to mnie czeka. Nie jest bardzo drogie, ale mnie na nie nie będzie stać za 3 miesiące, natomiast za kolejne 6-7 miesięcy - być może już tak, bo jest szansa że stanę na nogi. Drugiego takiego w tej cenie nie znajdę, jest serio super dla singla, z problemami zdrowotnymi i na home office. Rachunki są niskie i czynsz administracyjny też. Po zabiegu czeka mnie rehabilitacja i zwiększone wydatki ogólnie na zawsze w kwestii zdrowia - ale udźwignę to.
Nie zamierzam nie płacić czynszu bo to kradzież, więc będę musiała z niego w---------ć - co w chorobie i bez pracy jest ciężkie ale tak trzeba.
Właścicielka mojego mieszkania chce mieć z nim jak najmniej wspólnego, nigdy tu nie bywa, jest bardzo zapracowana, lubi mnie bo jestem cicha i nieproblematyczna, zawsze płaciłam przed czasem. Wiem, że kasa z mieszkania to tylko ułamek kwoty którą zarabia - ale to nie ma znaczenia bo to jej hajs i może robic sobie co chce i nie ma obowiązku uprawiać działalności charytatywnej.
Problem:
1. Ciągle szukam pracy - jeśli ja znajdę za dwa miesiące to nie ma sensu informować właścicielki o problemach bo znikną, zachowam mieszkanie itp. a ona nie będzie zaniepokojona.
2. Jeśli nie znajdę, to za 2-3 miesiące już będzie w c--j złe finansowo (już jest bardzo złe)
3. Moje problemy są przejściowe ale poważne i coraz gorsze finansowo i życiowo każdego dnia.
Zaciska mi się pętla na szyi ze wszystkich stron, rozważałam już nawet samobója kilka dni temu.
Pytanie:
1. Czy w ogóle dawać info właścicielce teraz (okres wypowiedzenia to miesiąc) że za jakiś czas mogą być problemy jeśli nie znajdę pracy szybko, i ewentualnie poprosić o czasowe obniżenie czynszu - jak takie coś mogłoby być odebrane? W ogóle ludzie robią takie rzeczy?
2. Mogłabym podnająć komuś pokój, ale tez tylko za jej zgodą (tak jest w umowie), ale pokój jest przechodni. Spory, jasny, umeblowany, w świetnej lokalizacji ale przechodni i nie wiem czy w Krakowie ktoś go wynajmie za 1300PLN + polowa rachunków a tyle by mnie odratowało częściowo i na jakiś czas. Wtedy też muszę do niej pisać. Wspominać dlaczego chcę podnająć?
Opcja nr 1 jest znacznie bezpieczniejsza dla mnie, w sensie bez obcego współlokatora w mieszkaniu - ale może wyglądać źle w jej oczach (chociaż nie wiem tego) - nie wiem którą wybrać. Czy zacząć od 1 a jak się nie zgodzi to czy zapytać o nr 2, czy może jeszcze nic nie robić i czekać na cud że rynek mnie wchłonie szybciej niż wcześniej? Potrzebuję pracy dramatycznie, również na leczenie i leki. Rodziny za bardzo nie mam.
Przepraszam za rozwleczony tekst, i ewentualnie błędy. Padam na twarz ze zmęczenia i stresu. Wiem właściwie, że na te pytania nie da się odpowiedzieć, ale proszę o ewentualne porady/sugestie jak do tego podejść.
Również przyjmę porady w sprawie szukania pracy.
Będzie mi bardzo miło jak ktoś odpowie.
#wynajem #praca #it #mieszkanie #zalesie #depresja #finanse
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt
@mirko_anonim: Czyli nie jestes zdolna do pracy, czyli nalezy sie renta.
Na to tez jest renta.
Jak u ciebie wygląda sytuacja z rodziną i przyjaciółmi. Czy masz takie osoby w swoim życiu. Możesz liczyć na ich wsparcie i ewentualnie czasowy powrót do domu rodzinnego? Czy depresja jest wynikiem tej choroby i jej skótków czy miałaś już wcześniej? Czy pisząc, że choroba zabierała Ci po kolej wszystko co kochasz masz na myśli głównie dobra materialne, czy straciłaś też jakieś relacje z bliskimi?
Z tego co piszesz
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
Komentarz usunięty przez autora
Oprócz szukania nowej docelowej roboty, w międzyczasie spróbuj poszukać tymczasowej roboty - na zlecenie i tak jak pisał ktoś wyżej - obniż wymagania i spróbuj zredukować wszystkie wydatki do minimum.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta