Wpis z mikrobloga

@richr: generalnie wygląda to tak, kupujesz słabej jakości składniki, robisz z tego dowolne danie i sprzedajesz za cenę niebotyczną.

Na początku jest spoko bo ludzie z ciekawości spróbują, potem ludzi coraz mniej bo średnio dobre.

Następnie piszesz, posta że musicie się zamknąć bo zła unia i koszty, ktoś w komentarzach pisze „uśmiechać się brygada”, ktoś doda tag #bekazprawakow i tak to się kręci…. ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz