Wpis z mikrobloga

@wpiszlogintwardzielu: Pocieszę cię, że ja się urodziłem w Łodzi i mieszkam tu ponad 30 lat bez przerwy, nie licząc Erazmusa w Groningen. I pamiętam, że jak się na erazmusie odzzwyczaiłem od Łodzi, i tu wróciłem, to doznałem szoku i depresji, że tutaj wszytsko jest tak ochydne. Na szczęście się przyzwyczaiłem do gówna znowu, i przestałem je widzieć bo bym zwariował.

Mam jedną odnogę rodziny we wrocku i znajomych z czasów LO.
  • Odpowiedz