Wpis z mikrobloga

  • 0
@Returned: U mnie wszystko gra, ostatnio dostała kropelki na kark i pomogło, ale patrzę dziś i znów jest nawrót dziwne tylko to, że jest mróz, ale może ktoś przyniósł tego syfa na ciuchach.
  • Odpowiedz
@horrendous: nie wiem czy wypisze, ale doktor Kot (xD) w gabinecie pod olimpem, nie pamiętam nazwy, jest ok. Wożę tam obydwa moje koty i zawsze było spoko, jednego ratowali nawet po innym który z----ł kastracje
  • Odpowiedz
  • 0
@Logytaze: Zawsze po zakropleniu i wyczyszczeniu ma spokój, dopóki ktoś czegoś nie przyniesie. Niby wszystko prane do tego opcją pary. A problem znów. Tylko chwilę już kropelek nie dostawała. Dam jej jeszcze raz i powtórzę za jakiś czas. Wszystko idzie na mróz, później do prania i zobaczymy jak nie to udam się na wizytę.
Ogólnie też man problem w domu z wentylacja - stare budownictwo i była łazienka zalana i
  • Odpowiedz
@horrendous: jeśli to faktycznie świerzb to nie mam dla ciebie dobrych wieści, jeśli działa tak samo u zwierząt jak i ludzi to czeka cię kilku miesięczna batalia i prawdopodobnie ktoś z domowników jest nosicielem tylko okres wylęgu tego k------a to ok 2 tygodni dlatego masz wrażenie że się pozbyłeś... pralka non stop na 90c, wynoszenie ubrań w workach, o maści siarkowej nawet nie chce sobie przypominać bo mam od razu
  • Odpowiedz
  • 0
@Mete: już odkryłem chyba kto to przenosił, kot już zakroplony, teraz pościele i reszta na mróz i pranie z wysoką temp i opcją pary. Kiedyś miałem kota z tym to nie było tak źle. Pozbyłem się tego i nie wróciło.
  • Odpowiedz