Aktywne Wpisy

wscieklykabanos +964
#polskiedrogi To naturalna sytuacja.
Kto po jeździe slalomem nie zjeżdża na parking i nie zaczyna walić wódy, niech pierwszy rzuci kamieniem.
Kto po jeździe slalomem nie zjeżdża na parking i nie zaczyna walić wódy, niech pierwszy rzuci kamieniem.
źródło: HAbISwEXYAAySJt
Pobierz
Samariel +311
Właścicielka mieszkania mi umowę wypowiedziała, bo potrzebuje pokoju dla kogoś z rodziny. Więc dzwonie na ogłoszenie pod wynajem kawalerki i odbiera babka z biura nieruchomości, no i mi tam opowiada o mieszkaniu, a na koniec mówi że jeszcze jednorazowa opłata dla biura 400 zł.
[ja] Ale za co te 400?
[ona] za przygotowanie umowy i takie tam formalności
[ja] ale ja pani nie wynajmuje, tylko właściciel
[ona]<oburzenie> no jak mnie pan nie wynajmuje, jak ja panu
[ja] Ale za co te 400?
[ona] za przygotowanie umowy i takie tam formalności
[ja] ale ja pani nie wynajmuje, tylko właściciel
[ona]<oburzenie> no jak mnie pan nie wynajmuje, jak ja panu





12 sierpnia
Przeprowadziliśmy się do Skawiny. Spokój, cisza, blisko do Krakowa.
15 minut autem i jestem na Rynku. Boże, jak tu dobrze. Idealne miejsce do życia.
14 października
Skawina to strzał w dziesiątkę. Zieleń, Wisła, brak korków.
Do pracy w Krakowie dojeżdżam szybciej niż znajomi z Nowej Huty.
Słyszałem coś o jakiejś Strefie Czystego Transportu, ale to chyba nie dla mnie.
Przecież mam sprawne auto.
11 listopada
Coraz więcej mówi się o SCT w Krakowie.
Nie mogę sobie wyobrazić, żeby ktoś chciał zabraniać ludziom wjazdu do miasta.
To przecież jakaś abstrakcja.
Na pewno to jeszcze zmienią.
15 grudnia
Miasto znowu trąbi o Strefie Czystego Transportu.
Mapki, wyjątki, tabelki, roczniki, normy.
Niby wszystko jasne, a jednak nic nie wiadomo.
Spokojnie — do stycznia jeszcze daleko.
1 stycznia
Weszła Strefa Czystego Transportu.
Sprawdziłem — moje auto się nie łapie.
Nowy Rok, nowy problem.
No trudno, pojadę inną trasą, zaparkuję dalej, przejdę się.
W sumie zdrowo. Kocham Skawinę.
8 stycznia
Pierwszy normalny tydzień pracy z SCT.
Objazdy, znaki, nerwy.
Parkuję coraz dalej, tramwaj zapchany, autobus spóźniony.
Ale okej — da się żyć.
15 stycznia
Nie dojechałem dziś do pracy na czas.
Kontrola, chaos, stres.
Zaczynam mieć dość tej pieprzonej Strefy.
22 stycznia
Mandat.
J----Y MANDAT.
Bo wjechałem „na chwilę”, „tylko odebrać paczkę”.
Sku…sy.
1 lutego
Rodzinny obiad w Krakowie.
Park&Ride pełne, tramwaje jak puszki sardynek.
Kombinuję jak przemytnik, żeby nie wpaść w SCT.
Kto to, do chu…a, wymyślił?!
15 lutego
Przez dwa tygodnie prawie nie byłem w centrum Krakowa.
Wszystko załatwiam naokoło, z buta albo z przesiadkami.
Samochód stoi pod blokiem jak eksponat muzealny.
Podobno mają jeszcze zaostrzyć przepisy.
1 marca
Dowiedziałem się, że nawet po wymianie auta będę miał problem.
Elektryk? Hybryda?
Chyba ich p------o.
Urzędnik poradził mi „rozważyć zmianę stylu życia”.
Rozważyłem — zmieniłem zdanie o Krakowie.
4 kwietnia
Pojechałem do Krakowa legalnie — komunikacją.
Trzy przesiadki, godzina w jedną stronę.
Wracając, ktoś mi obił drzwi na parkingu pod Skawiną.
Koszt: dwa tysiące.
Ekologia, k---a, mać.
3 maja
Zawiozłem auto do warsztatu.
Mechanik mówi, że szkoda inwestować — „bo SCT i tak pana dobije”.
Coraz bardziej go rozumiem.
18 maja
Wyprowadziłem się jeszcze dalej.
Do miejsca, gdzie nie muszę codziennie planować dojazdów, przesiadek i objazdów.
Dopiero teraz dotarło do mnie, że mieszkanie na wsi pod miastem i jednoczesna praca w dużym mieście to kiepski pomysł.
Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś z odrobiną zdrowego rozsądku chce na co dzień godzić spokój poza miastem z koniecznością regularnych dojazdów do jego centrum.
#krakow #sct #strefaczystegotransportu #bekazeskawiny
@Lardor: po co miałbym czaso wyrejestrowywać auto którym jeżdze codziennie do roboty?
no tam że jezdzisz starym gruzem zamiast fajnym nowoczesnym samochodem. Dobrze że nie ma oficjalnego zakazu jedzenia gówna bo byście jeden z drugim tylko opisywali jakie to smaczne odchody dzisiaj zjedliscie, na przekór unii europejskiej i miszalskiemu XD
źródło: 1000081294
Pobierz