Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czoso: ja mieszkałam i to naprawdę zależy od dzielnicy.
Tam, gdzie ja mieszkałam, zabicia się zdarzały dosyć często, ale plagą były kradzieże i pobicia.

Moje mieszkanie obrabowano, jakiś bangladeszowski gościu mi grzebał w plecaku, próbowano mnie zaciągnąć do bankomatu, regularnie widziałam okładających się ludzi
  • Odpowiedz
@Czoso: Tower Hamlets, na granicy z Hackney, blisko do Shoreditch, więc pewnie dlatego obfitość dealerów, pobić i dziwnych jegomości.
Kradzieże były już tak bezczelne, że goście wchodzili do zamkniętych ogrodów z cctv i patrzyli w kamery kradnąc.
Sąsiadka zostawila drzwi do ogrodu otwarte, to jej gościu wszedł, pobił ją i okradł.
  • Odpowiedz
  • 0
@Wykopciuszek86:

Ciekawe, czyli wychodzi na to, że w ciągu roku w Londynie:
* było około 100 morderstw
* było około 15 000 incydentów z nożem

Czyli wychodzi na to, że podczas incydentu z nożem masz tylko 0.6% szansy na śmierć? Dziwne
  • Odpowiedz
@Czoso: tsm gnojki z nozami chodza a to ze mniej ludzi zabito moze tez oznaczac ze zrobily die ciezkie czasy i ludzie nie wychodza z domow juz tyle na miasto czy cos poeodow moze być wiele. Moze policja malo zrobila a sluzba zdrowia sie polepszyla i dluzby ratunkowe reaguja szybciej w efekcie ratujac wiecej zyc
  • Odpowiedz
  • 0
@Wykopciuszek86: No nie wiem. W moim rodzinnym mieście chodzi gościu koło mojego domu, który ciągle gada do siebie. Z poprzedniego mieszkania gdzie się wyprowadziłem, był na glatce gościu co miał schizofrenię.

Moi rodzice mieszkają 4 domy od domu gdzie mafia weszła i zabiła chłopa z broni palnej. W drugim kierunku, 20 domów dalej, chłop zabił żonę siekiera.

To tyle jeśli chodzi o anegdotyczne przykłady z Polski xD
  • Odpowiedz
@Czoso: kolo domu, gosciu na klatce, w domu zabil. W londynie psychole chodza po centrum dzielni gdzie sa sklepy, stacja metra itd i zaczepiaja ludzi czesto robia jakis dym i ciagle policja ma interwencje tam
  • Odpowiedz
@Czoso: porownalem np dane Warszawa vs Londyn z 2023. Warszawa bylo 33 zabojstw czyli 1.83 na 100k mieszkacow vs Londyn 103 zabojstw czyli 1.13 na 100k mieszkacow
  • Odpowiedz
tsm gnojki z nozami chodza a to ze mniej ludzi zabito moze tez oznaczac ze zrobily die ciezkie czasy i ludzie nie wychodza z domow juz tyle na miasto czy cos poeodow moze być wiele.


@Wykopciuszek86: to jest Twoja opinia na podstawie "strachu" z socjal mediow - ludzie nie boja sie wychodzic, Londyn jest pelny wieczorami - to sa absurdalne wpisy!
  • Odpowiedz
kolo domu, gosciu na klatce, w domu zabil. W londynie psychole chodza po centrum dzielni gdzie sa sklepy, stacja metra itd i zaczepiaja ludzi czesto robia jakis dym i ciagle policja ma interwencje tam


@Wykopciuszek86: zrodlo? Mieszkalem w Londynie 15 lat i nie mialem problemu z psycholami ani z niczym innym o czym mowisz- a mieszkalem w Tower Hamlets, Hackney (tutaj najdlzuej w roznych miejscach), Brixton i Croydon - czyli
  • Odpowiedz