Wpis z mikrobloga

@majnazwyczajna: po co eskalować sytuację? Dobrze, że różowa przytrzymała. Nic nie zrobisz w takim wypadku.
Swoją drogą ludzie nie schodzą nawet na swoją stronę chodnika tylko idą jak święte krowy całą szerokością nawet jak się idzie normalnie, a co dopiero ktoś wybiegający zza rogu.
  • Odpowiedz
  • 31
@majnazwyczajna: Świat wielu ludzi, kończy się na czubku ich nosa. Bardzo to widać w galeriach handlowych, kiedy idziesz sobie spokojnie, a jakiś zamroczony debil, wchodzi ci nagle pod nogi, bo akurat chciał wejść lub wyjść ze sklepu i kompletnie nie obchodzi go, że pcha się komuś pod nogi. Przestałem się zatrzymywać i już dwie baby miały lot na dupę, bo nie patrzą jak łażą...
  • Odpowiedz
@majnazwyczajna: irytuje mnie jak muszę schodzić ludziom z drogi żeby ich nie zabić. Lezą cielaki przed siebie i na nikogo nie patrzą, a w konfrontacji takie chuchro lub stara baba bedzie leżeć na ziemi.
  • Odpowiedz
  • 0
@majnazwyczajna przykra sytaucja, ale czemu on do ciebie gadał po angielsku? Mieszkacie za granicą czy to był jakiś imigrant?

A tak poza tym rozumiem bezradność. Gdybyś był z nim sam na sam to mógłbyś wylecieć z nim na solówę, ale jak masz pod opieką kobietę, to najważniejsze zadbać o jej bezpieczeństwo, a jakby sytuacja nie poszła po twojej myśli, to nie ryzykujesz tylko swoim bezpieczeństwem, ale również kobiety. Lepiej odpuścić niż
  • Odpowiedz
@majnazwyczajna: come back and apologise xDDD
ty to chyba musisz byc niezlym kozakiem idac z kims wdawac sie w walke, o ktorej nie masz pojecia

pralem sie poza ringiem pewnie 50 - 100 razy i jak zobaczylem kilka sytuacji, w ktorych w srodku miasta ktos kogos z nozem zaczal ganiac, jakies ekipy gonily ludzi ze sprzetem, w-------e z zaskoczenia, wgniecione czaszki kastetami - to mi sie odechcialo juz na zawsze,
  • Odpowiedz