Wpis z mikrobloga

@LeVentLeCri: Sam to przekminiam teraz, bo pod koniec to nawet jak umiałem wszystkie te kombinacje, to tak się stresowałem, że tętno skakało do 100 uderzeń na minutę, musiałem brać głębsze, szybsze oddechy i skupić się na ekranie, bo przed oczami robiło mi się ciemno XD Druga faza przy 50% HP to już była bardziej walka ze sobą, niż z bossem. No normalnie jakbym biegał maraton.

Grałem na normalnym, bodajże Poszukiwacz
  • Odpowiedz