Wpis z mikrobloga

@Mega_Smieszek:
Najgorzej jak mając 12 lat wpadasz do osiedlowego po dwie rolki.
One już wiedzą.
Stary siedzi na kiblu na czwartym piętrze i z zasychajacą warstwą na tyłku czeka aż wystoisz w kolejce i wrócisz. Niby to stary, ale pogarda pada na dzieciaka (gadzi umysł).
  • Odpowiedz
@lachat: u mnie w szkole nigdy nie było srajtaśmy, raz w drugiej klasie podstawówki poszedłem na nr2 i po wszystkim okazało się że nie ma papieru XD musiałem podetrzeć dupsko gaciami, nic przyjemnego i gacie do w-------a oczywiście poleciały
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek: są ludzie mający opory nawet przed sraniem w pracy, bo się wstydzą xD

Jakby typie, sranie w pracy jest najwyższą formą świadomosci społecznej. Srając w domu okradasz własną rodzinę. Sranie w pracy to jedyna przyjemność w życiu, za którą ci ktoś jednocześnie zapłaci. To kusząca cena za zdrowe jelita. Nic nie tracisz, czysty zysk.

Sranie prawem, nie towarem!

Beka z ludzi, co boją się srać,zwłaszcza w jakichś korpo gdzie
  • Odpowiedz
u mnie w szkole nigdy nie było srajtaśmy, raz w drugiej klasie podstawówki poszedłem na nr2 i po wszystkim


@brow-n: U mnie szkole średniej też nie było ;d Jak mnie przycisnęło to chodziłem do zaprzyjaźnionego ochroniarza, żeby pożyczył ;d
  • Odpowiedz
@DrKittens: papier i mydło były dopiero na studiach, a nawet tam nie zawsze, kilka razy zdarzyło się, że nie uzupełniali przez kilka dni, trzeba było iść do łazienki gdzie jeszcze był.

W średniej raz spróbowali z dozownikiem mydła, przykręcili do ściany, ale zwykły domowy, łatwo otwierany, więc łobuzy zaraz nawrzucały syfu, więc nikt nie korzystał, a szkoła już tak zostawiła.
  • Odpowiedz