Wpis z mikrobloga

Jak byłem mały, to moja mama lubiła opowiadać w towarzystwie wszystkie żenujące rzeczy, które zdarzało mi się zrobić. Pamiętam, że zawsze paliłem się ze wstydu i przez długi czas czułem się strasznie głupio. Do tej pory jak robię cokolwiek, to boję się jaka będzie reakcja innych. Ale niszczenie mi psychiki było dla niej niską ceną za to, że towarzystwo mogło się pośmiać.

#przegryw
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JanOski: polecam robić to samo tylko w drugą stronę, każdy ma coś za uszami czego wolałby żeby nikt nie wiedział. Moja matka szybko się nauczyła trzymać język za zębami jak zacząłem przy całej rodzinie opowiadać o niej.
  • Odpowiedz
kobietom/matkom włącza się opowiadanie takich pierdół


@kill15you: farmienie atencji po prostu. opowie "śmieszną historię", towarzystwo zaśmieje się z "jej śmiesznej historii", ona jest w centrum uwagi a neurony strzelają substancją zadowolenia. nie ma co tutaj dopisywać jakiejś wielkiej logiki
  • Odpowiedz
nie czaje w sumie, dlaczego kobietom/matkom włącza się opowiadanie takich pierdół


@kill15you: jeszcze kilka lat wcześniej wymieniała sie z koleżankami ciekawostkami na temat tego jakiego kłócą zostawiasz w pieluszce, po prostu nie załapała, że w pewnym momencie to już nic nie wnosi.
Inna kwestia, że słyszałem u dzieciatych znajomych jak jedna matka polka mówi drugiej "nagrywaj, nagrywaj, za parę lat pokażesz na telewizorze jego pannie i się odegrasz" (
  • Odpowiedz