Wpis z mikrobloga

#praca #zarobki Koleżka pracuje przez agencję pracy w kołchozie na produkcji na taśmie. Marudzi, że zarabia dużo mniej niż inni pracownicy co są bezpośrednio zatrudnieni przez pracodawcę na tym samym stanowisku na taśmie. Ma niższą podstawę i nie ma całej premii półrocznej wypłacanej. Uważa, że wykonuje pracę o jednakowej wartości i wydajności. Jego cykl montażu jest ciągle monitorowany i musi zmieścić się w wyznaczonym czasie. W razie notorycznych opóźnień jest zagrożony oczywistym zwolnieniem. Czy generalnie tego typu sytuacja nie ma znamiona dyskryminacji płacowej? Prawo polskie wyraźnie mówi że: art. 183c Kodeksu pracy, który gwarantuje prawo do równego wynagrodzenia za pracę lub pracę o jednakowej wartości, oraz ustawę o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (art. 15), która nakazuje równe traktowanie pracownika tymczasowego wobec pracownika stałego na podobnym stanowisku u pracodawcy użytkownika, przy czym wynagrodzenie nie może być niższe. Co wy o tym sądzicie? Czy warto kierować go do PiPu lub Sądu Pracy?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@lubie-solnik: Nie może xD Firma prowadzi politykę typu dymaj przez pośrednika przez 18 miesięcy, czyli tyle na ile pozwala prawo, a potem dopiero masz szansę na zatrudnienie bezpośrednio.
  • Odpowiedz
  • 0
Jakieś argumenty przeciw? Prace mogą być różne, ale to typowa, masowa produkcja na taśmie. Każdego dnia taka sama pracą, takie same czynności.
  • Odpowiedz