Wpis z mikrobloga

oglądałem sobie shoty na youtube z ome i jeden streamer, którego nie ma tu co wymieniać, trafił na innych ziomków, którzy prawdopodobnie okazali się synami jednego z dealerów bmw, samemu też pracując w bmw, trochę się nawyzywali, bo taka była konwencja streama, ale przy okazji gadka zeszła na temat ciuchów, oni zaraz wypatrzyli, że streamer ma jakąś drogą koszulkę z vitkaca za 1500-2000 zł, sami też mieli podobne. Na koniec, mimo wyzwisk, jeden z tych gości jeszcze zaprosił gościa, że jakby chciał kupić bmw, to chętnie mu jakieś sprzeda.

I tu dochodzę do sedna, dlaczego wśród bogatych ludzi jest taka tendencja, żeby kupować jakieś szmaty z logiem, które znają tylko oni, a do tego pośrednio wymagać tego samego od innych? w sensie jak masz koszulkę za 1500-2000 zł, to jesteś gość, z Tobą można rozmawiać, a nie zwykły plebs, z którym się nie dyskutuje.

Już jakiś czas temu zauważyłem to samo u Książula, odkąd stał się bogaty, też od stóp do głowy ubrany w szmaty, które każde z osobna pewnie kosztowały tyle co minimalna wypłata.

Stara ekipa Friza? To samo, jak tylko stali się rozpoznawali, to grom kasy szło na ciuchy, słynne "u------m se monclera".

Jak ktoś nie kojarzy youtube, to może rapscena? Tam też każdy raper o------y w jakieś ekskluzywne szmaty i łańcuchy.

Jak ktoś jeszcze kupuje fajny samochód, to można zrozumieć, że jest np. mega szybki, wnętrze ma z najlepszych materiałów, albo jest limitowany i może być inwestycją lub po prostu spełnieniem marzeń z dzieciństwa.

Biżuteria, łańcuchy, zegarki - to też trochę inwestycja.

Torebki? też można potem sprzedać.

Ale ciuchy?
koszulkę wypierzesz kilka razy i leci do śmieci, a chyba nikt nie powie, że od dziecka marzył o kurtce moncler czy koszulce offwhite.

Jako osoba, która majętna nie jest, kompletnie tego nie rozumiem, jak i po co wydawać na zwykłą koszulkę 1500-2000, albo na kurtkę 10 czy 20 tys? Brzmi to po prostu jak kretynizm.

Czy tylko ja uważam, że ciuch jest najgłupszym możliwym wyznacznikiem statusu?
Jak widzę ludzi w takich ciuchach, to mam wrażenie, że to nie są osoby, które ciężko pracowały na swój sukces finansowy.

#psychologia #modameska #moda #bogactwo #pieniadze
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jako osoba, która majętna nie jest, kompletnie tego nie rozumiem, jak i po co wydawać na zwykłą koszulkę 1500-2000, albo na kurtkę 10 czy 20 tys? Brzmi to po prostu jak kretynizm.


@PustyCzlowiek: Nie, to nie jest kretynizm. Może jak nie masz pieniędzy to 1500-2000 zł jest dla ciebie faktycznie dużą kwotą, ale jak jesteś ustawiony/ustawiona masz kupione mieszkanie lub dom, masz samochód to w zasadzie nie masz już na
  • Odpowiedz
Ale ciuchy?

koszulkę wypierzesz kilka razy i leci do śmieci, a chyba nikt nie powie, że od dziecka marzył o kurtce moncler czy koszulce offwhite.


@PustyCzlowiek: O kurtce monlcera może nie, ale większość dzieciaków zawsze chciała mieć modne i markowe rzeczy nike, adidas kupować w h&m lub croppie zamiast na bazarze przymierzać ciuchy na kartonie.
  • Odpowiedz
@Cztero0404:

to w zasadzie nie masz już na co tych pieniędzy tak naprawdę wydawać więc ludzie kupują sobie drogie rzeczy.


mając dom i samochód nie ma się już na co wydawać? a słyszałeś o hobby? o podróżach? o różnych kursach? o rozwijaniu i skalowaniu biznesu? o angażowaniu się w pomoc innym? na to można przepalić dowolną ilość gotówki, nie trzeba kupować jakiś szmat. Kilka przykładów, semi profesjonalny zestaw wędkarski potrafi kosztować
  • Odpowiedz
@PustyCzlowiek: Może k#w@ przestać negować wszystko to co piszę? Dziękuję. Tak, nike to nie jest ekskluzywny brand. Natomiast nawet jeszcze te kilkanaście lat temu kiedy wypłata wynosiła 1200 zł a buty potrafiły kosztować 400-500 zł to dla wielu dzieciaków było coś, zresztą dla tego tak dobrze szły podróbki na allegro. Tak słyszałem tylko, ze widzisz ci ludzie nie myślą w taki sposób jaki ty myślisz bo oni to wszystko mają
  • Odpowiedz
I tu dochodzę do sedna, dlaczego wśród bogatych ludzi jest taka tendencja, żeby kupować jakieś szmaty z logiem, które znają tylko oni, a do tego pośrednio wymagać tego samego od innych? w sensie jak masz koszulkę za 1500-2000 zł, to jesteś gość, z Tobą można rozmawiać, a nie zwykły plebs, z którym się nie dyskutuje.


@PustyCzlowiek: to nie bogactwo tylko bieda (umysłowa) czyli tzw. nowobogactwo - ludzie, którzy w istocie
  • Odpowiedz