Wpis z mikrobloga

Zostałam sprowadzona na ziemię przez NFZ xD Ponad rok temu zapisałam się do okulisty na NFZ. Znalazłam Świętego Graala. Lekarka uprzejma, empatyczna, zleciła mi sporo badań, żeby niczego nie przeoczyć.
Na jedno bardziej specjalistyczne badanie na NFZ musiałam czekać prawie 8 miesięcy, ale wytrzymałam, bo zapewniła mnie, że pozostałe badania wyszły dobrze, a to badanie to tak dla jej sumienia, żeby miała pewność, że faktycznie nie mam jaskry. Badania zrobione. Wszystko git. Od razu zapisałam się na kontrolę, żeby pokazać pani doktor wyniki. Wizyta za prawie 5 miesięcy. Myślę spoko, mogę czekać, jestem zdrowa. Poszłam dzisiaj zapytać się o termin do dermatologa w tej samej placówce, w której przyjmuje moja okulistka. Przy okazji zapytałam się o termin do okuliski, sprawdzić, czy dobrze zapamiętałam, bo w lutym wizyta. "Oj, bardzo mi przykro. Pani doktor nie przyjmuje już u nas. Nie podpisano nowego kontrakru. Zaraz panią wykreśle z listy. Musi pani znaleźć sobie nowego lekarza. I tak, potrzebne jest nowe skierowanie od lekarza rodzinnego".
Ehh. Mogłam się domyśleć, że długo ta dobra pasaa to trwać nie będzie.
#nfz #sluzbazdrowia #medycyna #zalesie
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@dzieju41: Mnie pewnie też by poinformowali krórko przez wizytą albo wgl...Wkurza mnie najbardziej, że czeka mnie szukanie nowego dobrego okulisty, proszenie się o skierowanie. Czekanie kolejne pół roku albo więcej jak tną wydatki w NFZ
  • Odpowiedz
To niecierpliwość tylko strach xD Jestem obciążona genetycznie i boję się, że skończę ślepa jak mój dziadek albo bardzo niedowidząca jak ciotka


@Zaczytanaa: I dlatego czekasz ponad rok zamiast isc prywatnie za 2-3 stowy?

Zeby byla jasnosc - tez mnie fqurfia kraj w ktorym zyje. Ze zdzieraja ze mnie kase a i tak chodze prtwatnie. Ale wybieram tydzien a nie 4 miesiace.

Matka dostala skierowanie na USG. Z nfz za
  • Odpowiedz
@Zaczytanaa: @dzieju41 i dlatego dobrym pomysłem jest dalej utrzymywanie limitów na specjalizacje lekarskie na poziomie 0-3 miejsc na rekrutacje. dzięki temu jest mniejsza konkurencja na rynku pracy, lekarze mogą żądać stawek typu 300-500 zł/h, a pacjenci mogą czekać miesiącami w kolejkach. świetny plan, szkoda że tylko dla lobby lekarskiego, a nie dla pacjentów.
  • Odpowiedz
  • 1
@gorzki99: Te wizyty i badania wyniosłyby mnie lekko z 1000 zł, co dla mnie jest już sporym wydatkiem. Po drugie, na pierwszą wizytę mega długo nie czekałam, bo chyba miałam na CITO. Gorzej z badaniami. Szczególnie bardziej specjalistycznymi.
  • Odpowiedz
  • 1
@ly000: Okulista u mnie w mieście bierze 350 zł plus badania prywatnie. Kolejna wizyta z omówieniem wyników. Kolejne badania jak wyniki są niejednoznacznie. U ginekologa wydałam ponad 1000 zł z wizytami i badaniami, gdy wyniki hormonów były podejrzane, więc lekarze naprawdę mogą zbijać kasę
  • Odpowiedz
@ly000: Przyszedł polityczny troll. Czytać nie umiesz? Lekarka jest, nawet jak rozumiem dobra, ale NFZ oszczędza i obciął kontrakt.

Więc co zmieni ilość lekarzy, jak NFZ nie podpisze kontraktu?

@Zaczytanaa Mówiłam już miesiące temu że NFZ ograniczy kontrakty i ilość wizyt na fundusz żeby ciąć koszty. Przykre. Pani doktor pewnie z braku kontraktu poszła do prywaty i lepiej na tym wyjdzie. Tylko pacjentów szkoda.
  • Odpowiedz
  • 0
@dr_Batman: Do lekarki nic nie mam. Bardzo dobrze się mną zajęła. I nie dziwie się, że lekarze jak każdy człowiek chcą zarobić. Tylko jako pacjent, zwykły szarak na etacie, jestem przerażona cenami, bo jeśli nie mam możliwości skorzystania z wizyty na NFZ, to jestem w mocnych tarapatach. Nie stać mnie po prostu na leczenie prywatne, które nie kończy się zazwyczaj na jednorazowej wizyty. A płacę mimo wszystko niemałe składki
  • Odpowiedz
@Zaczytanaa: Niestety obecny rząd mocno prze do cichej prywatyzacji, mniejsza dostępność na NFZ, ograniczenie ilości i koszyka świadczeń. Ja na przykład uważam że sprzeciw społeczny miałby szansę zadziałać, gdyby społeczeństwo patrzyło w dobrą stronę. Obywatel ma prawo się domagać opieki zdrowotnej w ramach tego za co płaci. Niestety jak się temat podnosi że obcinają limity, to zaraz znajduje się temat zastępczy. Skoro rząd boi się niepopularnych reform jak podnosi się
  • Odpowiedz
@Zaczytanaa: cały rząd idzie w tym kierunku żeby zrobić na fundusz tylko nagłe przypadki + jakaś pediatria i onkologia a cała reszta świadczeń ma być tak ograniczana jak stomatologia, czyli żeby pacjent w końcu i tak poszedł prywatnie.
p.s. poszukaj ginekologa na NFZ, nie wiem gdzie mieszkasz ale np. u mnie w przychodni (na NFZ !) jest 3 lekarzy, pracują w różne dni od 7:30 nawet do 18:30, nie ma
  • Odpowiedz
dlatego dobrym pomysłem jest dalej utrzymywanie limitów na specjalizacje lekarskie na poziomie 0-3 miejsc na rekrutacje. dzięki temu jest mniejsza konkurencja na rynku pracy, lekarze mogą żądać stawek typu 300-500 zł/h, a pacjenci mogą czekać miesiącami w kolejkach. świetny plan, szkoda że tylko dla lobby lekarskiego, a nie dla pacjentów.


@ly000: wina lekarza że mu nie przedłużyli kontraktu XD.
  • Odpowiedz
@pieknylowca: stawki są tak absurdalne że już nie ma budżetu na stale zwiększające się wynagrodzenia. pani doktór pewnie poszła gdzie indziej gdzie zamiast marnych 350 zł/h zaoferowali jej 400 zł/h
  • Odpowiedz
@Zaczytanaa: najpiękniejsze jest to ze jeszcze musisz iść po skierowanie do rodzinnego, bo ta useless specka dla najgłupszych czap musi też mieć zapełnione godzinki na kontrakcie (ofc państwowa przychodnia płaci takiej te 300zł/h za kompetencje pani z okienka na poczcie - wystawianie skierowań, przedłużanie recept). No ale myśmy się długo uczyli więc nam wolno ;3
  • Odpowiedz
@Zaczytanaa: niestety... okulista, oczekiwanie 1,5 roku. Na cito, się spytałem - pół roku szybciej lub prywatnie.

Jak miałem problemy kardiologiczne, poważne, w grudniu, a wizyta planowa w bodaj czerwcu - dzwonię i mówię, że się źle ze mną dzieje, utraty przytomności, całkowity brak energii. W odpowiedzi? "idzie do rodzinnego po skierowanie, to dostanie pan termin na marzec" a na moje - "ja mogę nie dożyć, nie żartuję" to "niech pan
  • Odpowiedz
@kosmetyka-amber: dużo rzeczy można by było zmienić

Na przykład infolinia do 15 i elo. Próbujesz się dodzwonić? Bez szans. W efekcie? Nie odmówiłem wizyty na którą czekałem 15 msc. Bo się okazało, że mi termin nie pasował xD
  • Odpowiedz
Po drugie, na pierwszą wizytę mega długo nie czekałam, bo chyba miałam na CITO


@Zaczytanaa: Na CITO z karta DILO matka miala termin USG za 2 miesiace. Nie doczekala bo zmarla tydzien po tym jak jej na pojutrze zalatwilem prywatnie.
  • Odpowiedz