Wpis z mikrobloga

Współczuję ludziom co brali wolne przed świętami aż do teraz i muszą wracać do pracy dobrze wiemy jak ciężkie są takie powroty ja na szczęście pracowałem przez okres świąteczno noworoczny i jutro tak normalnie idę sobie do pracy
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bArrek: Ja się cieszyłem właśnie z soft launch-u.
Bo w pt jeden dzień pracy i dwa dni wolne, wczoraj jeden dzień pracy i dzień wolnego. A teraz tylko 3 dni i weekend :D
  • Odpowiedz
@bArrek Jutro powrót po dwóch tygodniach wolnego, będąc na wolnym doszedłem do wniosku że mam dość tej roboty więc na dniach składam wypowiedzenie, a po okresie wypowiedzenia wydupcam do innego miasta - a mogłem być nadal potulnym robolem w kołchozie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@bArrek: ja wziąłem wolne i cieszę się, że już koniec. To ciągle zamykanie sklepów mnie dobijało. Jak się kończyło święto to wypadał weekend i znowu gunwo dało się załatwić.
  • Odpowiedz
@bArrek: nie wiem jak można chcieć wziąć wolne na święta. To jest najlepszy czas w robocie. Nic się nie działo. Z nudów posprzątałem sobie szafy w biurze, powywalałem jakieś stare śmieci co leżały kilka lat. Korków na mieście nie ma. A w sylwestra to już w ogóle pryma sort. Szampan 0%, pogadali i do domu po 4h ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Nie no to akurat racja, jak nie masz zadnych planow, rodzine w okolicy i jezdzic nie trzeba, i nie pracujesz w kolchozie, to takie przyjscie do pracy w okresie urlopowym to czilera, utopia, zero ludzi na drogach, przyjezdzasz, udajesz ze cos robisz bo wszyscy inni w domu, a dni wolne czekaja na dobra pogode xD

U mnie pobrali w p---u jeszcze przed swietami, a ja sobie w tym czasie siedzialem na spokojnie,
  • Odpowiedz