Wpis z mikrobloga

Witam szanowne grono ekspertów! Rok temu kupiłem mieszkanie od #deweloperka i jak kurnik został zapełniony Polakami zaczęły wychodzić problemu. Czuję się jakbym mieszkał w bębnie, każdy krok sąsiada z góry słychać u mnie jakby chodził słoń. Mieszkałem wielu mieszkaniach i owszem było słychać kroki, bieganie ale nie aż tak. Sprawdziłem umowę i widzę jasno napisane że w posadzkach był przewidziany styropian. Zerkam w moje dylatacje i widzę piankę pod panele. Nie wiem czy kręcić aferę i domagać się weryfikacji stropu i zastosowanych materiałów czy kuc u siebie posadzkę i sprawdzić co tam siedzieć? Pomóżcie koledzy, będę bardzo wdzięczny! #budownictwo #deweloperka #budowa #akustyka #prawo
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Macie rację Panowie, wygrzebałem styropian. Czyli chyba zostaje mi tylko zrobić podwieszany sufit albo kupić kapcie sąsiadowi. Więcej na co zwracać uwagę przy suficie podwieszanym w takich przypadkach?
  • Odpowiedz
@konikwiejski: polecam się przyzwyczaić bo w budynku hałas niesie się z każdej strony z dołu, z góry, po ukosie

możesz go słyszeć bo się niesie przez kanały wentylacyjne, rury albo otwarte okno sąsiada i twoje wywietrzniki w oknach

najlepiej wycisza się zawsze od strony źródła hałasu
  • Odpowiedz
  • 0
@Catmmando: w życiu od zawsze mieszkam w bloku, przerobiłem już 7 mieszkań i nigdy aż takiej jazdy nie było więc postanowiłem zgłębić temat od strony budownictwa, może coś spartolili
  • Odpowiedz
@konikwiejski: Mogli spartolic, musisz podac jak zostal zbudowany budynek. Jak Porotherm to kaplica. Po drugie co maja sasiedzi na podlodze. Jezeli polozli sobie plytki to mozesz krecic malysza w sadzie o imisje.
  • Odpowiedz