Aktywne Wpisy

malala777 +581
Podczas gdy ty marnowałeś dzisiejszą noc na spanie za darmo, wielu nadludzi lekarzy spało dzisiaj na nocnym dyżurze za 500 zł na godzinę finansowane z twoich podatków, po czym pojadą sobie dzisiaj posiedzieć w przywacie za kolejne 500 zł na godzinę + % od wizyty.
Ale pamiętaj to są męczennicy, bo mieli aż 6 lat studiów (ty miałeś marne 5), po czym ich minimalna płaca to jest marne 10k miesięcznie.
#lekarski
Ale pamiętaj to są męczennicy, bo mieli aż 6 lat studiów (ty miałeś marne 5), po czym ich minimalna płaca to jest marne 10k miesięcznie.
#lekarski
źródło: Evimed_przychodnia_Gdynia_6-1024x684
Pobierz
qtass +73
🚭🌫️ Coraz częściej widzę ten sam schemat zachowań — i to zarówno w sporze o SCT, jak i w zwykłym życiu na osiedlu.
1) 𝗣𝗔𝗣𝗜𝗘𝗥𝗢𝗦 𝗡𝗔 𝗞𝗟𝗔𝗧𝗖𝗘 — czyli „mnie wolno, wy wdychajcie”.
Wielu ludzi pali p-------y na klatce schodowej, uważając, że ma do tego prawo. Bo to „jego klimat”. To, że inni muszą to wdychać, już go nie interesuje. Nie będzie truł rodziny w mieszkaniu, ale na klatce może robić, co chce —
1) 𝗣𝗔𝗣𝗜𝗘𝗥𝗢𝗦 𝗡𝗔 𝗞𝗟𝗔𝗧𝗖𝗘 — czyli „mnie wolno, wy wdychajcie”.
Wielu ludzi pali p-------y na klatce schodowej, uważając, że ma do tego prawo. Bo to „jego klimat”. To, że inni muszą to wdychać, już go nie interesuje. Nie będzie truł rodziny w mieszkaniu, ale na klatce może robić, co chce —





Jakiś czas temu na tagu pojawił się temat, że współcześni młodzi rodzice nie mogą liczyć na żadne wsparcie ze strony swoich rodziców. Za to dziadkowie współczesnych młodych pomagali swoim dzieciom jak tylko mogli.
Jest tak prawdopodobnie z tego powodu, że nasi dziadkowie, to pokolenie masowej migracji ze wsi do miast (roczniki 1940-1960). Wychowane w tradycyjnym jak na tamte czasy wzorcu rodziny - tj. 3 pokoleniowej.
Dla naszych dziadków stanem naturalnym było, że rolą dziadków jest opieka nad wnukami i pomoc swoim własnym dzieciom w codziennych obowiązkach. A gdy dziadkowie całkiem zaniemogą, wnuki będą wspomagać rodziców, a rodzice opiekować się dziadkami. Wiem, że brzmi skomplikowanie, ale jest to proste, tak się świat kulał całe tysiąclecia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Natomiast, nasi rodzice (1960-1980), w większości byli wychowywani w rodzinie 2+2/3, swoich dziadków widzieli tylko na święta lub wakacje. Więc siłą rzeczy, nie widzieli wzorców, które 2 pokolenia wstecz były oczywistością. I stąd właśnie teraz mamy DPSy zapchane po brzegi ludźmi, którzy dawali swoim dzieciom serce na dłoni, a w zamian zostali potraktowani jak niechciana rzecz... Z drugiej strony, głupawe gadki X do Y i Zetek:
etc. etc.
Można powiedzieć, że #zydkrecikorba i tak właśnie spełnił się mokry sen Lejby Bronsteina o wychowaniu sobie ludzi sowieckich - indywidualistów działających kolektywnie, niezdolnych do krytyki i samodzielnego myślenia, w 100% posłusznych woli władzy.
Zatem #takaprawda , że pierwszym absolutnie egocentrycznym pokoleniem była generacja X (1960-1980), a nie jak obecnie się nam wmawia milenialsi.
Fakt, że w rocznikach 1980-2000 była jeszcze jaka-taka dzietność zawdzięczamy temu, że podstawowy wzorzec pokoleniowy przetrwał do czasów naszych rodziców.
W międzyczasie b0lnada zaliczyła przesyt amerykańskimi wzorcami kulturowymi. Pozorną "niezależnością" i kultem kariery kosztem rodziny. Więc pokolenie X nie dość, że samo w sobie zostało wychowane bez prawidłowych wzorców, to jeszcze zostało zatrute propagandą podbijającą najgorsze ludzkie cechy. I takie wzorce przekazało pokoleniu Y i Z...
Pozostaje pytanie, czy da się ten proces odwrócić? Przywrócić model rodziny 3 pokoleniowej?
Myślę, że teoretycznie tak! Jednak mając na uwadze poniższą grafikę (gdzie wartość na osi Y=2,0 jest wartością zadaną - stanem optymalnym - 3 pokoleniową rodziną z względnie prawidłowymi wzorcami) czas powrotu układu (rodziny) do stabilności jest 6x(!) dłuższy niż czas wybicia go z równowagi. Oznacza to nic więcej niż to, że jeśli do zrujnowania tradycyjnego wzorca rodziny i #demografia wystarczyły zaledwie 3 pokolenia, to do jej odbudowania będzie potrzeba aż 18nastu(!) generacji - co daje realnie ~400 lat XD Kwestia woli, warunków ekonomicznych i lansowanych wzorców...
Taka właśnie jest cena "postępu" wprowadzanego przez młodych, ambitnych, wykształconych, z wielkich miast...
#demografia #przemyslenia #przegryw #przemysleniazdupy #gorzkiezale #zwiazki #szarpankizzyciem #gownowpis
#p0lka #blackpill #redpill
źródło: pid_17
Pobierz@HuopskiRozum: no przyznam że taka bzdura że aż prychłem.
Ludzie sowieccy indywidualistami XD zabalsamowany Lenin się w mauzoleum przewraca.
A pokolenie które trafiło do DPSów, a przynajmniej ta jego część która tam trafiła, to jest ta połówka od kabli do prodiża i wódki. Nie szkoda mi ich
@thorgoth Za wiki:
@HuopskiRozum: zawsze byli tacy ludzie i wciąż są. To nie jest cecha pokoleniowa, tylko kompetencje intelektu, które zawsze posiadają zróżnicowany rozkład w populacji.
Tak, to prawda. Jest to rozwinięcie idei człowieka oświecenia i rewolucji przemysłowej, człowieka który nie
@thorgoth:
To jest prawda. Skrajny indywidualizm to atomizacja społeczeństwa, a pojedyncza jednostka lub mała rodzina nie ma szans w starciu z instytucjami. No chyba, że trafi się skrajnie silna jednostka, ale nie mówimy tu o jednym na stu.
Więc taki indywidualista może sobie realizować swój indywidualizm, ale w ściśle określonych ramach, a
@LaurenceFass: nie tylko skrajny. Nawet nadwanie ludziom imion to jest atomizacja, bo to jest po prostu przeciwieństwo kolektywizacji. Atomizacja i kolektywizacja to po prostu cieplej/zimniej.
Minus 60 to jest wciąż cieplej względem minus 80, a nadanie większości ludzi indywidualnych nazwisk w XVIII i XIX wieku to była atomizacja, względem tego co było wcześniej.
I atomizacja jest pozytywnym zjawiskiem,
@HuopskiRozum:
Rodziny mogły żyć razem głównie dlatego, że spajała forma działalności (rolnictwo, dziedziczenie) czy nawet praca, która wszędzie była podobna. Więc wyjazd ekonomicznie raczej nie miał sensu.
Analogicznie teraz - jeżeli biznes przekazywany jest międzypokoleniowo, dzieci od razu pracują
Analogicznie pokolenie naszych rodziców. Wprogramowano im pewne wzorce, komunizmu, usuwając inne sprawdzone. A potem w tą samą bezmózgą masę wpompowano idę selfmadów z USA. I twraz się im wydaje, żr
@thorgoth:
Tylko zrozum, że to
Z tym że obecny świat jest dużo bardziej różnorodny i czlowiek ma większe pole wyboru, niż chociażby ten 100 lat temu.
Problemem nie jest to, że Juleczki MOGĄ wyglądać podobnie, problem jest gdy Jadwigi MUSZĄ wyglądać podobnie.
Jak pisałem wyżej kwestia lansowania odpowiednich wzorców. Niestety, ale problem demografii, to wiele czynników zachodzących równolegle. Najistotojiejszy moim zdaniem to lansowany model rodziny, reszta lepiej lub gorzej, ale sama się
@HuopskiRozum:
Tak, w XIX wieku już tak (zwłaszcza II połowa) bo to był przełom w produkcji rolnej, przemysłowej, warunkach sanitarnych, rozwoju medycyny itp. Wcześniej nie. Normalnie żyło się po 50-60 lat. Czyli nie widziało się już wnuków najmłodszych
@HuopskiRozum: ciekawe zatem dlaczego za króla sasa była dzietność pod 10.0 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Serio, nie potrafie zrozumieć nostalgii za czasami gdy życie 95% populacji polegało na nieustannej walce o przetrwanie, a za opuszczenie rodzinnej wsi groziła ci śmierć z rąk
1. Dziadki muszą pracować bo nie mają jeszcze wieku emerytalnego. Pokolenia boomerów z PRL przechodziło na emerytury pomostowe w wieku 50-55 lat albo łatwo dostawali rentę. Oni byli głównymi beneficjentami zmian ustrojowych.
Pokolenia urodzone pod koniec lat 50tych musi jeszcze z---------ć.
2. Odległość miejsca zamieszkania. Millenialsi masowo ruszyli na studia do wojewódzkich gdzie się przenieśli. Ich rodzice pozostawali w Polsce powiatowej, więc jak mają się
Pytam z
Zgadza się;
1. A mogli przechodzić tak wcześnie na emeryturę, bo rodziło się dużo dzieci i na 1 emeryta przypadało np. 15 pracujących. Więc, przy zusowskiej piramidzie finansowej, brak dzieci jest młotkiem, który uderza w palec i ból czuje się dopiero po 40 latach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
2. To o czym napisałem tyczy się tylko tych osób, które mają taką możliwość. Przecież nikt nie będzie jechał 100 czy 400
@Nowystaryziel: dlatego ja nie wierze w to co Winnicki przedstawiał jako szanse na odbicie. Otóż ci nieliczni konserwatywni millenialsi majacy 2-3 dzieci maja niby te dzieci wychowac w ramach konserwatywnych wartości i te dzieci pozniej tez beda miec po 2-3 dzieci, a wszelkie teczowe julki, oskarki ruchacze i incele po prostu wymra.
Wyścig szczurów przenosi się również z rodziców na dzieci w szkole, gdzie te konkurują w tym co
@thorgoth: ten indywidualizm działa, gdy państwo funkcjonuje poprawnie. Możemy się nie lubić, możemy śmiać się ze swoich wypowiedzi etc. Ale to wynika z działania wspólnoty. Podstawowym działaniem każdego imperium na podbitym terenie jest możliwie najgłębsze wykorzenienie ludzi i rozbicie społeczeństwa. Z różnych powodów, od krwawych do