Wpis z mikrobloga

#eu5 Pepiki aka Czechy są trochę za bardzo op, teoretycznie wojny Husyckie powinny ich przemielić, a jakoś sobie poradzili i dalej są top3, próbowałem odbić Śląsk, mocny sojusz z Węgrami i nawet Austriakami, ale co nie było opcji, musiałem szybko zrobić kapitulację. Liczebnie nie było tak źle…
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hejtel:

To nie jest problem Czech a całej gry. Po prostu stan gry nie zmienia się od jej początku i dlatego państwa, które są silne już na starcie jak Francja, Czechy, Węgry itd. zostają silnymi do jej końca i nie ma szans na powstanie takich potęg jak Prusy czy Austria. Tak samo ani razu nie doświadczyłem powstania rosji na wschodzie.
  • Odpowiedz
@Hejtel: Paradox ma w następnym patchu zmienić sytuację Pepików i generalnie HRE. Jak mi wybuchły wojny husyckie to okazało się, że koalicja wiekszosci HRE, Prowansji, Burgundii i Papaja ma połowę mniej armii xD tylko durne forty Wurttembergu i religijne CB ocaliły katolicyzm przed mężnymi Husytami xD
  • Odpowiedz
@Hejtel: problemem głównym Czechów jest wargoal przy wojnach husyckich. Wargoal jest na Pragę, która jest fortem bronionym na tym etapie około 2 innymi fortami zanim będzie można pod nią podejść. Bot bardzo lubi schodzić z oblężeń kiedy ma już dosyć wysoką szansę na przejęcie i Czesi wygrywają za sam ticking warscore.
  • Odpowiedz
Bot bardzo lubi schodzić z oblężeń kiedy ma już dosyć wysoką szansę na przejęcie i Czesi wygrywają za sam ticking warscore.


@Merdarion_PL: Nie wiem kto pisał AI do tego ale mocno wkurza taki sojusznik/wasal, wręcz trzeba pamiętać żeby swoich podsyłać aby zabezpieczyć siege. 42% po roku? Zmieniamy fort.
  • Odpowiedz