Wpis z mikrobloga

Emerytury, w Polsce ZUS (Zakład Ubezpieczeń Społecznych) to powinno być właśnie ubezpieczenie na starość kiedy faktycznie z powodów zdrowotnych nie da się już pracować. Wynika to nawet z nazwy. Aktualnie, przy obecnej długości życia jest to forma socjalu i przywilejów, jak i przekupstwa wyborczego.
Chociażby kobiety mają zapewnione średnio 20 lat bezproduktywnego bimbania gdzie przez większość czasu spokojnie mogłyby realizować proste i lekkie prace produkcyjne np. składanie dronów czy elektroniki, nawet niekoniecznie w wymiarze całego etatu. Mundurówka na starych zasadach to już w ogóle odłączenie od rzeczywistości - 30-letni emeryci.
Z otoczenia obserwuje jak to demobilizuje do pracy. Ludzie, którzy mają nawet niecałe 10 lat do emerytury, utracą pracę to nie chcą podejmować żadnej innej bo wiedzą, że jakoś do tego 60, 65 roku życia się doczłapią na oszczędnościach/sprzedając majątek, a potem emerytura. Gdyby emerytury w aktualnej formie nie było to musieliby podejmować pracę do momentu, aż faktycznie zdrowie nie pozwoli pracować (co było normą w historii świata).
Kobiety od siedzenia często popadają w depresje na starość - nic dziwnego to głównie z nic nierobienia. Spróbujcie być nieaktywni przez 2-3 lata, a mowa o 20.
Od dawna jest to odkryta prawda nt. psychiki ludzkiej dlatego chociażby w zakonach oprócz modlitwy była praca.
Wiadomo, że tego się nie utrzyma w następnych dekadach więc dodatkowo jest to niesprawiedliwość międzypokoleniowa.

#demografia #ekonomia #zus
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LaurenceFass: tylko kobiety zadko kiedy sowdza tak i nic nie robią. Wiele emerytek, które już nie pracują pomagają przy wnukach. Dla nas w pierwsze 2 lata to była ogromna jak babcia mogła zostać z chorującymi ciągle dziećmi a ja nie musiałambrac co rusz l4.
  • Odpowiedz
  • 1
Wiele emerytek, które już nie pracują pomagają przy wnukach.


@elena-mary:
Ze względu na aktualną demografie, migracje to jednak mniejszość.

z chorującymi ciągle dziećmi a ja nie musiałambrac co rusz l4.

A gdyby nie ogromne obciążenia UoP związane m.in. z systemem emerytalnym to łatwiej byłoby utrzymać się z jednej pensji i mamy mogłyby powszechnie opiekować się własnymi dziećmi w domu.
  • Odpowiedz
Ludzie, którzy mają nawet niecałe 10 lat do emerytury, utracą pracę to nie chcą podejmować żadnej innej bo wiedzą, że jakoś do tego 60, 65 roku życia się doczłapią na oszczędnościach/sprzedając majątek, a potem emerytura.


@LaurenceFass: No tak w kraju, gdzie większość ludzi nie ma oszczędności to ludzie żyją 10 lat bez pracy, a potem żyją z bardzo niskiej emerytury (nie płacili składek przez 10 lat).

Nie wiem jak wy wymyślacie te scenariusze
  • Odpowiedz
"A gdyby nie ogromne obciążenia UoP związane m.in. z systemem emerytalnym to łatwiej byłoby utrzymać się z jednej pensji i mamy mogłyby powszechnie opiekować się własnymi dziećmi w domu."

@LaurenceFass: tylko prawie wszystkie kobiety chcą pracować i nje byc uzależnione od faceta. Tyle jest dzisiaj rozwodów, ze strasznie nieodpowiedzialny byłoby nie posiadanie własnej kasy i pracy.
  • Odpowiedz
  • 0
Tyle jest dzisiaj rozwodów


@elena-mary:
M.in. dlatego jesteśmy w schyłkowym okresie naszego społeczeństwa / narodu. Analogicznie było np. starożytnym Rzymie gdzie rozwodów małżeństw, które były ceremonią religijną nie było przez pierwsze 500 lat.
Nie da się mieć przyrostu naturalnego z kobietami powszechnie pracującymi na etacie, 10h poza domem.
  • Odpowiedz
@LaurenceFass: no nie da a nawet jakby się dało to kurcze... ciąża jest sporym wysiłkiem dla ciała kobiety i prawie wszystkie koleżanki mają problemy po ciąży czy to rozstępy, rozejście mięśnia prostego brzucha, przepukliny, nietrzymanie moczu i wiele wiele innych więc nawet jakby warunki były t jednak jest to spore poświęcenie.
  • Odpowiedz