Wpis z mikrobloga

#avatar #film #kino #przemyslenia Trochę spóźniony po premierze, ale lepiej późno, niż wcale :) Specjalnie czekałem, aż wrócę ze świąt od rodzinki by móc obejrzeć sobie avatarka w szczecińskim IMAXie. I szczerze mówiąc, nie zawiodłem się. Nie zawiodłem się dlatego, że fabularnie w sumie to oczekiwań żadnych nie miałem, choć osobiście spodobał mi się wątek nowego villaina w postaci innego klanu navi. Sam seans to uczta dla mojego zmysłu wzrokowego, za to uwielbiam tę serię. Uważam wręcz, że to ją właśnie wyróżnia i usprawiedliwia dla mnie jej istnienie ( w sensie takim, że nie jest to seria bezużyteczna). Co by nie mówić Cameron po prostu wyznaczył taką poprzeczkę, że osobiście trudno mi wskazać inny film, który dorównywałby avatarom pod kątem majstersztyku wizualnego. Trudno się nie zgodzić, że fabuła to gniot, spoko rozumiem to, bo samemu z leciutkim zażenowaniem spoglądałem na ekran widząc kalkę kadrów z poprzedniej części, ale hej :D To, co po prostu doświadczyłem na tym seansie(jak i poprzednich z tej serii), przyćmiło wszystkie negatywne strony tej fabułki. Fajnie tak od czasu do czasu pójść na dużym ekranie nasycić swoje patrzały fajnymi obrazkami itp. itd. Nawet pomimo słabizny wątkowej, śledząc tę serię muszę stwierdzić, że chyba nawet się przywiązałem do historii tych postaci xD Być może jest to jakoś poparte nostalgią do części z 2009 roku? Niestety znowu przyjdzie mi czekać na kolejne części trochę czasu, ale skoro na dwójkę dałem radę, to jak tutaj nie podołać :)
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@TompsonzPolski: odnośnie uniwersum to raczej twoja subiektywna opinia, mi tam się akurat spodobał świat pandory, w szczególności, że został stworzony od podstaw, od totalnego 0, no ktoś musiał mieć na to jakiś pomysł i to się udało, mnie urzekło, ciebie po prostu nie. Poza tym nie kumam trochę zarzutu o przeseksualizowane postacie. Zgodzę się, że bywają zbyt człowiecze pod względem emocji itp. no widać też, że są raczej wzorowane na
  • Odpowiedz
  • 0
@TompsonzPolski: dla mnie indiańsko jest pod względem historii, przeklęci anglosasi znowu biegają po lasach tubylców, tylko z lepszymi pukawkami ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale no raczej odzienie też podobne
  • Odpowiedz
  • 0
zresztą widać w pierwszej części, że to pocahontas w wersji 3d z wyśrubowanymi efektami audiowizualnymi, co już raczej każdy zdołał zauważyć przez 17 lat
  • Odpowiedz