Wpis z mikrobloga

pytanie, czy taki konfig ma prawo zadziałać bez utraty danych na raidzie?
proxmox -SAMSUNG PM863a + wd blue, bez raidu. gdy padnie samsung zmieniam bootowanie na wd, na obu proxmoxach podpięty ten sam wd red + kolejny wd blue (na obu wirtualka)
wm: open media vault - wd red + podpięty kontroler sas z 4x 8tb i na nim postawiony zfs.

w razie awarii jakiegokolwiek ssd, jestem w stanie potem dostać się do tego zfs postawionego na wirtualce?
czy lepiej postawić zfs na proxmoxie i tak postawiony przekazać do wm, tylko co w przypadku awarii dysku systemowego proxmoxa?
#komputery #informatyka #proxmox #linux #selfhosted #homelab
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
natywny truenas odpada, robi mi na siłe pule zfsa nawet na udziale 1 dyskowym co wpieprza niemiłosiernie ram( 4tb nvme +10tb hdd + 3x 2tb - oddzielne zastosowanie, raid odpada bo kilka osób równolegle korzysta z tych danych). Tak do omv dam 24gb ramu i po sprawie, pozostałe 40 zostanie do innych vm na truenasie potrafił zeżreć nawet 50gb dla zfsa xD
  • Odpowiedz
@mati1990: Z doświadczenia powiem tak - nie traktuj RAID jako backupu. On ma zapewnić ciągłość działania w razie awarii (hot swap), a nie kopie zapasową. Kopia zapasowa to zrzucane dane na inny nośnik (może być 2 nosniki w RAID, tylko po co). Oraz - dyski talerzowe IMHO są bezpieczniejszym rozwiązaniem na backup niż SSD.

Kolejna sprawa, stawianie NAS w wirtualce to dziwny pomysł - w sensie po co? Zarówno host
  • Odpowiedz