Wpis z mikrobloga

Nie potrzebujesz:
- nowego iphone'a, wystarczy ci telefon za 500-800zł i będzie niewiele gorszy
- markowych ciuchów, często nawet nowych ciuchów, w lumpach jest mnóstwo dobrej odzieży
- wakacji zagranicznych dwa razy w roku, a nawet wakacje krajowe są zbędne, nic się nie stanie jak te dwa tygodnie odpoczniesz w domu i zrobisz coś dla siebie
- mieszkania w centrum wojewódzkiego, ani nawet mieszkania w wojewódzkim
- wysokiego standardu, nowych mebli i wysokiej jakości wykończenia
- dużego mieszkania i 40m2 salonu
- nowego/prawie nowego samochodu, a często w ogóle samochodu
- drogiego hobby
- jedzenia w restauracji
- biżuterii
- zabiegów kosmetycznych i plastycznych
- i wielu innych rzeczy

Konsumpcjonizm to choroba 21 wieku, daliśmy sobie wmówić, że musimy pracować na rzeczy, które nie mają wartości. Jedyna wartościowa rzecz jaką można nabyć za pieniądze to czas i poczucie bezpieczeństwa. Nie dajcie się zwieść instagramowej modzie, rozejrzyjcie się wokół siebie i zastanówcie się czy brak którejś rzeczy sprawi, że będziecie nieszczęśliwi.
Oczywiście nie trzeba rezygnować z każdej z tych rzeczy, a niektóre są nawet konieczne, gdy ich często używasz, ale co do zasady można zrezygnować z większości tego co wymieniłem i mieć dużo spokojniejsze życie.

#niepopularnaopinia #oswiadczenie #konsumpcjonizm #antykonsumpcjonizm #finanse
korell - Nie potrzebujesz:
- nowego iphone'a, wystarczy ci telefon za 500-800zł i będ...

źródło: d

Pobierz
  • 70
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nowego iphone'a, wystarczy ci telefon za 500-800zł i będzie niewiele gorszy

iphone to wiadomo, że nie bo android lepszy, ale ta druga część wypowiedzi to nie jest 'opinia' to zwyczajne mylenie się. Obiektywnie jest to zdanie nieprawdziwe.
sprawdź mierzalną wydajność w aplikacjach. Tak samo aparat będzie o wiele gorszy, nawet nie jakościowo czysto ale i ilościowo - nie dostaniesz używalnego teleobiektywu + głównego w tej cenie.

ktoś kto chce robić zdjęcia telefonem (a mało kto
  • Odpowiedz
  • 16
@10129: Ten wpis jest o konsumpcjonizmie, a nie o telefonach.
Tak, telefon za 800zł będzie gorszy, ale różnica jest mała. Duża różnica będzie w grach i w aparacie, ale to są rzeczy całkowicie zbędne. Dla przeciętnego użytkownika, który korzysta z przeglądarki i whatsupa różnica jest ledwie widoczna, a właśnie to robi zdecydowana większość użytkowników drogich telefonów.
  • Odpowiedz
Duża różnica będzie w grach i w aparacie

telefon za 500-800zł i będzie niewiele gorszy

bez jaj.

ale to są rzeczy całkowicie zbędne.

kibel w domu a nie na klatce wspólny też jest całkowicie zbędny. Tak samo się wysrasz na klatce co w domu ostatecznie.
  • Odpowiedz
  • 8
@10129:

akurat granie w gry to jest dosyć przeciętne zastosowanie telefonu. Wiesz jaki procent ludzi grających w gry gra na telefonie? ~83%.

Nie wierzę w te liczby, zdziwiłbym się gdyby to były realnie więcej, niż 30-40%. 83% to może osoby, które odpaliły kiedyś jakąś grę przez 5 minut.
Na telefonie grają głównie dzieci, u dorosłych to może 10-20% z czego większość to madki, które cisną w candy crasha, a nie
  • Odpowiedz
Nie wierzę w te liczby, zdziwiłbym się gdyby to były realnie więcej, niż 30-40%. 83% to może osoby, które odpaliły kiedyś jakąś grę przez 5 minut.

3 miliardy ludzi. To tylko ludzie regularnie grający. Nie nałogowo oczywiście bo tych jest mniej, ale nadal dużo.

u dorosłych to może 10-20%

kolega widzę dalej brnie w błędne opinie
"A March 2024 survey found that 55 percent of adults in the United States played video games on a
  • Odpowiedz
  • 5
@10129:

3 miliardy ludzi. To tylko ludzie regularnie grający.

to jest liczba osób, które raz odpaliły candy crusha

Poczytaj sobie badania, regularni gracze to dużo mniejsza liczba, a na dodatek więcej regularnych graczy to kobiety, które grają w mało wymagające gry. Prawdziwych graczy mobilnych, którzy potrzebują dobrego telefonu
  • Odpowiedz
@korell: wakacje i wyjazd raz na jakiś czas to jest potrzeba a nie zachcianka. Mózg potrzebuje czasami nowych bodźców, oraz wyjść z pętli codzienności żeby być zdrowym. Co do reszty masz troche racji, ludzie kupują rzeczy których nie potrzebują, bo myślą że te rzeczy dadzą im szczęście. Mało kto rozumie siebie wie co w życiu naprawdę daje nią szczęście myląc je z iluzją szczescia spowodowana kolejną aktywacją układu nagrody
  • Odpowiedz
  • 2
@kjubikul: Tak jak napisałem nie trzeba rezygnować ze wszystkiego, ale żyjemy w chorych czasach, gdzie to co wymieniłem to lista zadań, które każdy chce spełnić, a nie opcja.

wakacje i wyjazd raz na jakiś czas to jest potrzeba a nie zachcianka.

Też lubię wyjazdy, ale niekoniecznie dwa razy w roku i na dodatek do Japonii i USA. Każdy musi sobie to dostosować do siebie, ale nie warto wpadać w szaleństwo
  • Odpowiedz
mieszkania w centrum wojewódzkiego, ani nawet mieszkania w wojewódzkim

nowego/prawie nowego samochodu, a często w ogóle samochodu


@korell: Pick one. Jak mieszkasz w Krakowie czy Warszawie, to w sumie nawet nie potrzebujesz samochodu, ale na wsi przecież bez auta się nie da.

zabiegów kosmetycznych
  • Odpowiedz
@korell: no ogólnie zgadzam się że konsumpcjonizm zabrnął za daleko. Co ciekawe buntujemy się przeciwko kontroli a sami wkładamy Sobieski kieszeni urządzenia, których w zasadzie obecnie jedynym celem jest to by sprzedać naszą uwagę reklamodawcy w sposób taki że jeszcze bardziej do tego konsumpcyjnego pociągu się wkleimy. Internet przejęty przez big tech służy pośrednio wyłącznie praniu mózgu.

Ale też nie widzę sensu prowadzenia swojego zycia jak mnich z klasztoru, przy
  • Odpowiedz
Nie potrzebujesz:


@korell: Jasne że nie. Ale potem przychodzi dzień w którym stwierdzisz że p--------z, że trzeba pożyć i nie będziesz cały czas dziadować. Sztuką jest znaleźć odpowiedni balans.
  • Odpowiedz
@korell:

Jedyna wartościowa rzecz jaką można nabyć za pieniądze to czas i poczucie bezpieczeństwa.


Ile mam zapłacić by zyskać trochę więcej czasu z kimś, kto umiera na nieuleczalna chorobę?
Ile zapłacić leżąc na łożu śmierci, aby zyskać jeszcze z dwa dni?
  • Odpowiedz