Wpis z mikrobloga

Rozmnażanie się bez dachu nad głową to gotowanie swojemu dziecku fatalnej przyszłości okraszonej bólem i smutkiem. Mam takich w bloku, wynajmują mieszkanie z nieustannie drącym się dzieckiem. Jak idą, to ich słychać jeszcze pod klatką. Ryczy od rana do nocy, pewnie sam przeczuwa, jaki mu wylosowało żywot - nieustanna bieda i wyjazd na magazyn do Holandii.
Tzn rozumiem imperatyw biologiczny itp, ale po co być takim samolubnym? Nie masz betonu na własność, to sobie daruj zakładanie rodziny, bo to nie wypali. A jak to są jeszcze młodzi ludzie, bez ślubu, to wystarczy mały lont i w koncu dochodzi do erupcji frustracji, wzajemnych żali, obwiniania się itp, potem następuje rozstanie, alimenty srenty i ogólnie wszyscy partycypujący w tej zabawie kończą nieszczęśliwi
#nieruchomosci #takaprawda #zwiazki
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zopyross: posiadanie mieszkania na własność nie ma nic do tego, albo się ludzie dogadują albo nie. Mało to rozwodów gdzie trzeba sprzedać chatę/mieszkanie bo się mimo posiadania nieruchomości ludzie nie dogadują?
  • Odpowiedz
  • 0
@Arivederczi: nie chodzi o bogactwo tylko poczucie bezpieczeństwa, jak masz swój kurnik to nie dostaniesz od nikogo pisma, że za dwa miesiące wypowiada Ci umowę w sprawie spania w jego sypialni i korzystania z jego kuchni oraz łazienki (za co dostaje regularny przelew)
@smdbabe ale na własnościowym jest więcej małżeństw, gdzie ryzyko awantur jest mniejsze, niż w luźnym związku jakichś gówniarzy, którzy sobie machnęli dziecko i bujają się po
  • Odpowiedz
  • 0
@san-san: nie chodzi o chciwość, ale o własny spokój plus zapewnienie godnego bytu swoim dzieciom, są to najbardziej podstawowe potrzeby i uczucia, jakimi kierują się wszyscy ludzie od początku naszego gatunku
  • Odpowiedz
@Zopyross: tez prawda, aczkolwiek wnuki moga miec blizej do dziadkow. Np w rodzinach wielopokoleniowych

Te wszystkie prawnicze wywijasy sa nierzadko bardziej szkodliwe niz sie komukolwiek wydaje.
  • Odpowiedz
@Zopyross: wiesz, ale z drugiej strony jak na to spojrzeć, to posiadanie mieszkania, a już szczególnie na kredyt to też kotwica mocna. O ile nie masz mega stabilnej pracy (np. górnik, policjant, lekarz), to zawsze jest ryzyko, że coś się schrzani. Mam mocno wyspecjalizowaną inżynierską robotę. W Warszawie jest może z 5 firm, gdzie mógłbym pracować. I jak sobie tak pomyślę, że gdybym miał mieszkanie i coś by się stało
  • Odpowiedz
i nagle bym musiał dojeżdżać 1.5h w jedną stronę do innego pracodawcy, to magik


@CXLV: silnych teraz młodych ludzi robią, serce rośnie gdy się na was patrzy. Następny krok to co, magik bo scancelowano ulubionego frikfajtera?
  • Odpowiedz
@gorobei: to wasze pokolenie sformatowano na niewolników jeżeli nie dostrzegasz zezwierzęcenia w spędzaniu 3 godzin dziennie na dojazdach, żeby 8 godzin pracować
  • Odpowiedz
  • 0
@CXLV: masz rację, ja mam do nowego kołchozu 8 minut spacerkiem i jak kiedyś będę musiał poszukać czegoś innego, co wydłuży mi dojazd i odbierze te 40-50 minut wolnego czasu, no to się zbulwersuję
  • Odpowiedz