ja wiem, że Rybicki to zbyt bystry nie jest (nawet jak na prawicowca), ale czy naprawdę to aż tak trudna koncepcja do pojęcia, że jeśli kobieta popiera prawo do aborcji to nie znaczy z automatu, że sama nie chce mieć dzieci xD
@Eldon_Tyrell: jestem za aborcją, a także miałam wysokie ryzyko poronienia w pierwszych tygodniach ciąży. Strach przed utratą maluszka był przeogromny. Jak widać, wrzucanie wszystkich kobiet popierających aborcje do jednego wora nie ma najmniejszego sensu.
@splinter96: Zarzucenie komuś dwulicowości to częsty niemerytoryczny chwyt, dlatego różne strony sporów usilnie próbują coś takiego przypisać przeciwnikowi. I często są to sytuacje typu "nie chciałeś żeby biskup miał specjalne przywileje a teraz ubrałeś choinkę!". I co gorsze, to często działa na wyborców.
@splinter96: Jeśli ktoś nie jest prawakiem i jest za możliwością wyboru, to wg prawaka chce zmusić wszystkich do najgorszej wg niego opcji. Jeśli zaś ktoś jest prawakiem i choć mówi "dobrze", a robi "źle" wg tego samego prawaka, to znaczy że robi tak jak trzeba, bo mówi to co trzeba (zazwyczaj), a więc jest wzorem do naśladowania.
jeśli kobieta popiera prawo do aborcji to nie znaczy z automatu, że sama nie chce mieć dzieci xD
@splinter96: Kobieta, która popiera zabijanie zdrowych dzieci, albo wspiera współczesna eugenikę I chce mordować chore dzieci, to jest odpowiednia osoba do posiadania dzieci? Taka kobieta nie może być kochającą matką. Takimi kobietami powinny zainteresować się odpowiednie służby i zabierać im dzieci dla ich dobra.
@Psycho_man: seryjni mordercy też potrafili być kochającymi rodzicami dla swoich dzieci, to nie znaczy, że powinni posiadać dzieci i mieć z nimi kontakt. Tak samo jest z osobami popierającymi aborcję. Są to osoby moralnie upośledzone, nastawione na krzywdzenie dzieci.
Nawet jako zwolennik prawa do aborcji (w pewnym zakresie) to zastanawia mnie jedno:
Czy taka osoba popierająca aborcję do 12 tygodnia ("na życzenie"), poroniła w 11 tygodniu , to machenęłaby ręką i powiedziała coś w stylu "stało się to się stało" czy rozpaczała "straciłam dzieciątko 😢"?
Żeby ci to uzmysłowić. Moja kobieta jest obecnie w ciąży. Nie wyobrażamy sobie w naszym przypadku aborcji i oczekujemy dziecka.
JEDNOCZEŚNIE wiemy, że ludzie są różni i to ONI powinni decydować o sobie i SWOICH ciałach.
@splinter96: za dużo wymagasz od polskiej prawicy
Jak widać, wrzucanie wszystkich kobiet popierających aborcje do jednego wora nie ma najmniejszego sensu.
I co gorsze, to często działa na wyborców.
@splinter96: Kobieta, która popiera zabijanie zdrowych dzieci, albo wspiera współczesna eugenikę I chce mordować chore dzieci, to jest odpowiednia osoba do posiadania dzieci?
Taka kobieta nie może być kochającą matką.
Takimi kobietami powinny zainteresować się odpowiednie służby i zabierać im dzieci dla ich dobra.
Tak samo jest z osobami popierającymi aborcję.
Są to osoby moralnie upośledzone, nastawione na krzywdzenie dzieci.
Same merytoryczne odpowiedzi, typowy wykop
Ale ale...
Nawet jako zwolennik prawa do aborcji (w pewnym zakresie) to zastanawia mnie jedno:
Czy taka osoba popierająca aborcję do 12 tygodnia ("na życzenie"), poroniła w 11 tygodniu , to machenęłaby ręką i powiedziała coś w stylu "stało się to się stało" czy rozpaczała "straciłam dzieciątko 😢"?