Wpis z mikrobloga

#gielda #heheszki #inwestycje

K---a, wchodzę na forum inwestycyjne, typowy wątek:
„Mam 50k zł, w co walnąć, żeby rosło? Akcje, ETFy, crypto, złoto, może lokata?”

I co się dzieje? Zamiast normalnych odpowiedzi, to wygląda jakby się tam zlecieli wszyscy j----i hipisi po ayahuasce.
Pierwszy z brzegu:
„Zainwestuj w siebie, bracie ”

Drugi:
„Podróże! Spakuj plecak i jedź w świat, to najlepsza inwestycja w życiu!”

Trzeci już wrzuca fotkę z hamakiem w Tajlandii:
„Ja z 30k zrobiłem rok w Azji i nie żałuję ani grosza. Pieniądze przyjdą same, jak się otworzysz na wszechświat.”

Czwarty:
„Kup bilet w jedną stronę do Kolumbii, tam poznasz prawdziwe życie.”

K---A MAĆ, TO JEST FORUM O INWESTOWANIU, NIE GRUPA WSPARCIA DLA DEPRESSYJNYCH BACKPACKERSÓW.

Typ ma 50 tysięcy, chce je pomnożyć, a nie p-----------ć na bilety, hostele i sraczki w Indiach.
A najgorsze, że ten gość to często introwertyk. Ja p------ę, ja jestem introwertykiem.
Jak mi ktoś w windzie powie „dzień dobry”, to już mam atak paniki i planuję przeprowadzkę na inny kontynent.
Ja mam fobię społeczną na poziomie „nie zamawiam pizzy przez telefon, bo się spocę”.
A wy mi tu: „Leć sam do Wietnamu, poznawaj ludzi, wychodź ze strefy komfortu!”
Ze strefy komfortu? Ja w swojej strefie komfortu MAM KOMFORT.
Siedzę w domu, w kapciach, z kubkiem herbaty i portfelem, który rośnie.
A wy chcecie, żebym go spalił na lot do Bangkoku, gdzie będę spał w pokoju z 12 randomami, którzy chcą „pogaduhnąć o życiu” o 3 w nocy.

Ja nie chcę gadać o życiu. Ja chcę procent składany.
Ja chcę dywidendy co kwartał.
Ja chcę patrzeć, jak saldo rośnie, a ja nawet nie wstaję z fotela.

Ale nie. Lepiej wysłać introwertyka z lękiem społecznym na samotną podróż dookoła świata. Genialne.
Za rok wróci bez grosza, z PTSD po tysiącu small talków i będzie pisał nowy wątek:

„Straciłem wszystko na podróżach, jak teraz odbić finansowo?”

I wtedy ten sam debil odpisze:
„Zainwestuj w siebie, bracie.”

No k---a, inwestowałem. W bilet lotniczy. I w terapię po powrocie.

Dajcie spokój z tymi podróżami.
Jak ktoś chce jechać w świat – niech jedzie.
Ale jak ktoś pyta o inwestycje, to dawajcie mu inwestycje,
a nie p---------e o „doświadczeniach, których nie kupi się za pieniądze”.

Bo wiecie co? Doświadczenie, że zostałeś okradziony w hostelu w Kambodży,
też się nie kupi za pieniądze. Dostajesz je gratis.
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@simplequestion: zgadzam się że podróze to kiepski pomysł, ale inwestowanie w siebie (szkolenia, uprawnienia mają sens). Jeżeli np. Chlopak kręci się koło minimalnej krajowej i zarabia te 4k i jest w młodym wieku to czy nie lepiej zaiwestować pieniądze w jakieś kursy koparka etc? Jeżeli po roku, skonczonym kursie załapie się na przyuczenie u jakiegos Januszexa a nanstępnie zmieni prace to po roku dwóch będzie miał juz 5,5k -6k.

1,5
  • Odpowiedz
@rolling_stone_with_no_hope: dlatego najlepiej łączyć obie rzeczy i podróżować plus inwestować, bądź robić coś dla siebie co lubimy. Oszczędzanie każdego grosza, żeby potem na emeryturze zacząć żyć, mija się z celem, bo większość takich osób nie potrafiłaby potem zacząć lub zdrowie by nie pozwoliło.
  • Odpowiedz
@Hfishman1: no ale po co?
Simplequestion jasno daje do zrozumien8a, że podróże go nie tylko nie interesują, a nawet stresują. A ty wyjeżdżasz z tekstem: dobrze łączyć jedno z drugim bo na starość bla bla. W ogóle nie przyjąłeś do wiadomości, że ktoś nie czerpie z tego przyjemności i nie chce tego robić. Co więcej, na starość c--j go na pewno będą obchodzić podróże. Po prostu spora grupa ludzi nie
  • Odpowiedz
ja jestem introwertykiem.

Jak mi ktoś w windzie powie „dzień dobry”, to już mam atak paniki i planuję przeprowadzkę na inny kontynent.


@simplequestion: To nie jest introwertyzm, tylko spierdzielenie umysłowe.
  • Odpowiedz
@simplequestion: Ludzie którzy cokolwiek wiedzą lub potrafią nie będą spędzać czasu na forum aby edukować jakiś obcych ludzi, czy tak trudno to zrozumieć? Na świecie istnieją pewne zasady zachowań na przykład nie sra się do paczkomatu choć nie jest to zabronione, czy nie uczy się nieznajomych ludzi.
  • Odpowiedz
A najgorsze, że ten gość to często introwertyk.


@simplequestion: Jeśli ktoś serio pyta ludzi w internecie w co zainwestować oszczędności życia na które harował dekadę, bo mu się nie chce nawet zrobić researchu to to jest:

A) debil
B) owieczka do ogolenia
C) introwertyk to na szarym końcu xd
  • Odpowiedz
dlatego najlepiej łączyć obie rzeczy i podróżować plus inwestować, bądź robić coś dla siebie co lubimy. Oszczędzanie każdego grosza, żeby potem na emeryturze zacząć żyć, mija się z celem, bo większość takich osób nie potrafiłaby potem zacząć lub zdrowie by nie pozwoliło.


@Hfishman1: od dawna powiadam - żyć trzeba tak, że jeśli zostanie nam z jakiegoś powodu do śmierci 3 miesiące to nie będziemy sobie pluli w brodę z powodu
  • Odpowiedz
@simplequestion: organizujemy z ziomkami co miesiąc spotkania bitcoinowców, już 6 rok czy siódmy leci. Przypałętał się raz koleś z Hong Kongu pogadać o krypto to się spytał czemu my wszyscy o podróżach gadamy i się umawiamy w Tajlandii zamiast gadać o hajsie. Hajs już był dawno zrobiony skośny przyjacielu, teraz się bawimy. Poinwestuj, ale na podróże też trzeba p-----------ć. Ważne tylko żeby żyć z odsetek a nie z kapitału, wtedy
  • Odpowiedz
@simplequestion: ludzie są po prostu debilami. Jeśli ktoś uważa, że podróż do Tajlandii jest lepsza niż zainwestowanie tych pieniędzy - ma do tego prawo. Ale po c--j w takim razie wypowiada się w wątku, w którym typ o to nie pyta - nie mam pojęcia. Mam wrażenie że życie tych wszystkich freethinkerów w-------------h swoje mądrości w każde możliwe miejsce jest mega puste i bezsensowne, że jedyne co im pozostaje to
  • Odpowiedz
@simplequestion: niestety, ale @dziacha ma racje. Nikt takiej wiedzy nie sprzeda za darmą. Sam od jakiegoś czasu szukam informacji o dochodzie pasywnym, i mam wrażenie, że wszystko sprowadza się do dwóch zasad.
1) ryzykujesz wszystko na chybił trafił i liczysz na szczęście od losu, dzięki czemu zostajesz milionerem
2) oglądasz masę materiałów na YT, czytasz książki i śledzisz różne strony internetowe związane z inwestowaniem, dzięki czemu sam nauczysz się
  • Odpowiedz
@1VALSARY1: @simplequestion: jest jakieś dziwne parcie na to by każdy miał epizod w życiu niczym Tony Halik czy Cejrowski. A prawda jest taka, że większość ludzi nie jest w stanie czerpać z tego radości i nie ma w tym nic złego. Ci którzy się do tego zmuszą, to wpadają w syndrom starego opowiadający o wojsku. A 2 tygodniowe urlopy w 5 gwiazdkowych hotelach to nie doświadczenie zmieniające życie.
  • Odpowiedz
Typ ma 50 tysięcy, chce je pomnożyć, a nie p-----------ć na bilety, hostele i sraczki w Indiach.


@simplequestion: I tu jest Twój problem chłopie. Problem właściwie całej obecnej Zachodniej Cywilizacji.
Ty byś chciał sobie 50k zaparkować na jakimś ETF, kliknąć na komputerku 3 przyciski i patrzeć jak trawka rośnie.
Ale trawka nie rośnie sama. Nigdy nie rosła. Wall Street to najgorsze co przytrafiło się ludzkiej
enten - >Typ ma 50 tysięcy, chce je pomnożyć, a nie p-----------ć na bilety, hostele ...

źródło: Gangi-Nowego-Jorku-2002

Pobierz
  • Odpowiedz