@Ariel1990lbn: Czyli chodzisz do znajomych którzy mają psa wiedząc o tym a później sie żalisz na wykopie? Dam ci rade, nie odwiedzaj znajomych z psami a jak już odwiedzasz to nie jedz,nie pij, stój w miejscu xD
@Ariel1990lbn: Kolega sprzedał mi historię, jak to odwiedzał znajomych którzy mają pieska (wyjazd na kilka dni do nich, bo to kawał drogi). Wszystko super, aż pomógł przy zmywarce i odkrył, że "wstępne mycie" talerzy robiła Pusia :D Od tamtej pory ma dylemat: brać swoje talerze do nich czy nadal grzecznie szukać wymówek wyjazdu 😅
Z innej strony sama mam dwa pieski, i nic nie smakuje tak dobrze jak kawa z
@Ariel1990lbn: a kotki już sa okej ? Ja mam bekę z wykopkow. Całymi dniami jada po psiarzach po czym idą zrec z blatu,po którym chodził kotek. Ten sam kotek co właził do kuwety przed chwilą. Przecież taki kot wchodzi gdzie chce. Przed psem da sie jeszcze jakoś schować żarcie (na stol nie sięga pyskiem).
@Ariel1990lbn: psy to jeszcze nic, przynajmniej nie chodzą po stołach. Wyobraź sobie coś jeść w domu kociarza, gdzie ten kot idzie do kuwety robić co jego, zakopuje to łapkami, potem tymi łapkami wskakuje na stół i siada dupą na desce do krojenia
@assninja: zdajesz sobie sprawę, że to kwestia wychowania kota? Mój po stole, meblach kuchennych, ławach itp w ogóle nie wchodzi. Jedyne co oblega to kanapę, moje łóżko i parapety. Kuwety nie używa, więc nie ma problemu z ewentualnym zapachem z niej.
A u każdego psiarza j---e na kwadracie psem ( ͡°ʖ̯͡°)
@krytyk1205: Z tymi kotami to w ogóle trudny temat 😅 kiedyś gadałam o tym z ziomkami w pracy i wyszedł nam mini research, wstępne wyniki w PL i w Hameryce mówią, że na 15 ankietowanych kociarzy - 0 faktycznie nauczyło kota nie wchodzić na stoły i blaty z czego część miała koty wcześniej lub część ma >1. Mój były też miał kota i… tak, wchodziła absolutnie wszędzie.
@ihatepink: żaden mój kot nie wchodził, zwłaszcza na te kuchenne, wystarczy kociaka który tego próbuje potraktować wodą ze spryskiwacza i szybko się uczą, że nie wolno. Po za tym każdy mój kot to kot wychodzący - więc zapotrzebowanie na wspinanie się realizują na podwórku, a w domu jedzą, śpią i domagają się miziania. Nie mam ochoty na kanapki z kocim gównem i jak widzę jak inni kociarze pozwalają swoim leżeć
@assninja: kuwety nie używa, sra na dworze. A w domu zawsze ktoś jest. Po meblach nie chodzi bo nie ma tam niczego dla niego, jedzenie pochowane. Szach mat
Edit: mogę postawić jakiekolwiek mięso na ławie w pokoju (kot śpi na kanapie obok) i wyjść z pokoju - jeszcze się nie zdarzyło, żeby po nie sięgnął. Po prostu Stefan to nadkot
@Pszehooy: Nie chodzi do znajomych tylko pisze baity na wykopie na tematy, które czuje, że zaskoczą, żeby poczuć pewien rodzaj akceptacji społecznej.
Z innej strony sama mam dwa pieski, i nic nie smakuje tak dobrze jak kawa z
A u każdego psiarza j---e na kwadracie psem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Komentarz usunięty przez autora
Więc albo wszyscy
Nie mam ochoty na kanapki z kocim gównem i jak widzę jak inni kociarze pozwalają swoim leżeć
źródło: IMG_20260101_215025
Pobierz@krytyk1205: co najwyżej go wychowałaś by nie wchodził gdy jesteś w domu
a kuwetą jedzie od każdego kociarza, tylko pewnie już tego nie
Edit: mogę postawić jakiekolwiek mięso na ławie w pokoju (kot śpi na kanapie obok) i wyjść z pokoju - jeszcze się nie zdarzyło, żeby po nie sięgnął. Po prostu Stefan to nadkot