Wpis z mikrobloga

„Stranger Things” jest tak stare, że pierwszy sezon wychodził, gdy Netflix był synonimem seriali wysokiej jakości. W podobnym czasie debiutowały: „Narcos”, „The Crown”, „BoJack Horseman”, „Dark” czy „Ozark”. Nieźle, prawda? Z tamtego Netfliksa niewiele już zostało – seriale teraz wychodzą taśmowo, a perełki trzeba łowić w morzu szlamu. Finał „Stranger Things” to zatem także koniec pewnej epoki. Czy udało się domknąć tę wielką historię w satysfakcjonujący sposób? Ja jestem na tak.

Piąty sezon miał swoje wyraźne mankamenty: nieśmiertelne dzieci vs. żołnierze padający jak muchy, potwory, które raz są nie do zabicia, a innym razem giną od jednego strzału. Było tego trochę, ale tak wyglądało kino nowej przygody lat 80. i początku 90. Gdyby dzisiaj wyszedł „Powrót do przyszłości”, to jak w banku na forach czytalibyśmy analizy o dziurach w scenariuszu. One oczywiście były, tak jak i są w „Stranger Things”, ale filmy takie jak „Park Jurajski” broniły się niesamowitym klimatem i zdolnością do rozpalenia w dorosłych ludziach dziecięcej wyobraźni. I mogą próbować ekranizować tysięczny komiks, tworzyć dwugodzinne bitwy o przyszłość świata (na których przysypiałem), ale w ostatnich latach nikt nie był tak blisko kina nowej przygody jak „Stranger Things”.

Widzę narzekania na finałową bitwę (za krótka!) – według mnie była taka, jaka być powinna. Widzę narzekania na przegadane ostatnie pół godziny (nuda!), a ja dawno się tak nie wzruszyłem. To piękna opowieść o dorastaniu, przemijaniu i przyjaźni. Nawet lekko otwarte zakończenie nie jest irytujące, a pięknie wpisuje się w dziecięcy świat, gdzie czasem wyobraźnia stoi wyżej od prawdziwych wydarzeń. Główni bohaterowie serialu dorośli, ale na ich miejsce symbolicznie pojawiły się kolejne dzieci, które napiszą swoje przygody. Dlatego nie dołączę do chóru narzekaczy. Bawiłem się wybornie — a czy nie po to bracia Lumière wynaleźli kinematograf? 130 lat później inni bracia — bracia Duffer — rozumieją to najlepiej. /K

#strangerthings #seriale #paranafilm #netflix
Paranafilm - „Stranger Things” jest tak stare, że pierwszy sezon wychodził, gdy Netfl...

źródło: poster

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Para_na_film: Ja na takie długie przegadane zakończenie nie narzekam bo lubię to w filmach i serialach (np lotr ma takie długie zakończenie i je uwielbiam). Samo rozwiązanie historii też dla mnie spoko, za to jestem strasznie rozczarowany tą "tajemnicą" Henrego. Czyli skąd ma moce. Sama druga strona i ten demon (łupiezca umysłów) są rozczarowujące tak na koniec. No i to że ta Babka z wojska poprostu zniknęła i nikt jej
  • Odpowiedz
@Davy27: No właśnie co się stało z całym tym wojskiem? Jak się okazało, że ta po którą przyszli zniknęła, to tak zwyczajnie wypuścili resztę i sobie poszli, chociaż tamci włamali się do ich bazy?
  • Odpowiedz
  • 6
@Disscord93: I jeszcze zamiast ją łapać jak stała w tej dziurze, to część wojskowych stała i się patrzyła, a reszta szarpała się z pozostalymi bohaterami serialu, żeby nie mogli do niej podejść.
  • Odpowiedz
@Para_na_film: zgadzam się w Twojej opinii z jednym - ST stoi najbliżej "kina nowej przygody" ale niestety ten finał to dla mnie w najlepszym wypadku średniawka. Liczyłem na jakiś porządny twist, na zrobienie przeciwnika "sposobem", a cała sekwencja to była typowa "walka z bossem". Zważywszy na poprzednie sezony (które oceniam raczej pozytywnie) to spodziewałem się więcej.
  • Odpowiedz
@Para_na_film: jest dużo niedopowiedzeń i mankamentów. Scena w szpitalu kiedy Lucas ucieka z Max na rękach i załatwia demogorgona z buta, a tak to nie padały od strzałów z pistoletów; wytłukli pół jednostki i 18msc później piją p--o jakby nic się na stało, Nancy operuje karabinem lepiej jak wyszkolony żołnierz, nie wyjaśniają skąd gościu miał kamień, którym dawał Vecnie ogromne moce, którymi mógł r------ć wszechświat, ale za to dowiedzieliśmy się
  • Odpowiedz
@Disscord93: Nie zabili tylko żołnierzy, wysadzając drugą stronę, wysadzili także ośrodek po drugiej stronie, gdzie oprócz żołnierzy i naukowców, były także ciężarne kobiety.
  • Odpowiedz
Zacznijmy od tego, że to od początku był gówniany serial. A że "nostalgia" ludziom dała klapki na oczy to co innego.
  • Odpowiedz
@gimemoa: pierwsze sezony były nieporównywalnie lepsze i miały swój klimat, z tym się akurat nie zgodzę. 4ty był już trochę przerysowany, ale nadal wiele rzeczy zrobił dobrze - jak sama historia max, razem z Kate Bush, co skończyło się i klimatyczną sceną, i uzasadnionym i fajnym viralem.

Sezon 5ty natomiast to padaka xD
Ludzie jarają się purple rain, ale użyli tego w tak źle zagranej scenie, bez jakiegokolwiek momentum, że
  • Odpowiedz