@Brykers: Mam odłożone 80 koła. Tylko kwestią jest taka że to wszystko bym pewnie stracił na mieszkanie i życie w obcym mieście. Więc pod tym kątem też nie jest to taka prosta decyzja.
@Siatkarz17: Jak masz siłę na studia to i na emigrację. Gdybyś uciułał na jakąś norę to byś przynajmniej z nią został nawet gdyby studia nie pykły, a tak to wracasz na start
@Siatkarz17: Trudno powiedzieć, mnie studia nauczyły trochę bardziej dbać o siebie, ale towarzysko nie rozwinąłem się wcale, mimo 5 lat mieszkania w akademiku, aczkolwiek ja też nie patrzyłem na to pod tym kątem, no i studiowałem infę na politechnice.
@Brykers: Z tego co czytałem to teoretycznie praca po tym jest i to spk płatna, ale generalnie to nie wiem czy sb poradzę na tych studiach + nie wiem czy ktoś by mnie potem przyjął do roboty skoro miałbym 28 lat kończąc tego inżyniera. Generalnie spóźniłem się z pójściem na te studia jakieś 3 lata i teraz jest lipa.
@digger3: No właśnie słaby. Ale te studia były by przynajmniej szansą na naprawienie go. Nie mówię że by się udało ,ale przynajmniej miałbym okazję go naprawić bo to jednak kilka lat zajęć dzień w dzień, imprez, eventów studenckich itd. Przynajmniej byłaby jakaś szansa.
@Brykers: No właśnie ehh. Myślałem jeszcze że jak nie studia to może wojsko. Może ono by mnie jakoś wyciągnęło z przegrywu i dało jakieś perspektywy na życie ehh.
@digger3: Nie mam pojęcia czy się dogadam. Może będą tam jacyś 20 lub 21 latkowie też xd. A patrzec na to ile będę miał lat chyba muszę , bo nwm czy potem dostanę robotę skoro na rynku pracy w mojej branży będą ludzie którzy skończyli studia mając 24 lata i a ja będę miał 28 i brak doświadczenia w zawodzie w przeciwieństwie do konkurencji.
@CocoaGrower: Ale przez te kilka lat studiów może bym się nauczył jakoś obcować wśród ludzi i generalnie miałbym jakiś okres w swoim życiu który mógłbym kiedyś dobrze wspominać xd. Wiem że to trochę dziwne podejście ale czuję że kompletnie marnuje swoje najlepsze lata życia i nie mam pojęcia jak to naprawić. Póki co tylko właśnie studia mi przychodzą do głowy.
Wpis z mikrobloga
Skopiuj link
Skopiuj link