Wpis z mikrobloga

@Commodore_64: ja niby jestem linuksiarzem od wersji kernela 0.99. U mnie to wygląda tak, że jak coś w Linuksie nie działa to nie działa i chvj, ewentualnie jakiś kuc wymyślił workaround wymagający przełożenia lewej nogi przez prawe ucho, ok. W Windows nagle rzeczy przestają działać same z siebie i chvj wie o co chodzi a kuców mniej. A MacOS to albo działa tak jak sobie twórcy wymyślili albo nie i
  • Odpowiedz
No nie wiem. W połowie roku przeniosłem się na xubuntu na desktopie w pracy. Po 2 miesiącach duży upgrade core. GPU straciło natywne/zamkniete wsparcie ot tak xD, drivery otwarte też straciły akcelerację sprzętową tymczasowo (porobno xD), nie nadążają i crashuja w losowym momencie w ciagu 10 minut od rozpoczęcia renderowania Xów, działa jedno wyjscie obrazu na raz xD.

Siedziałem na win 8.1 bez updateow, teraz siedzę na (x)ubuntu bez updateow xD -
  • Odpowiedz
@dziki-wienczyslaw: nie wiem o co chodzi, ale w tym roku utrzymywałem patche do ollamy, żeby starsze klastry GPU liczyły na CUDA z compute capability < 5.2, ale nikt mi nie pogratulował bo jestem ze wsi

(Nie ma to związku z moim dektopem w ogóle)
  • Odpowiedz
@absolutnie: No niestety, nvidia często porzuca grafiki. Ogólnie da się to zrobić (nie wiem jak w Xubuntu), w którym instalujesz stary sterownik (niewspierany, ale działający), bo one są w repozytorium
  • Odpowiedz
  • 0
@typowy_lobuz: żadna napinka tylko heheszki. Jako user Linuxa w desktopie niestety sam widzę jego mankamenty, ale nadal wolę go używać niż Windows. Tym bardziej, że uruchamia mi się w 3 - 5 sekund, a służbowy Windows 11 w około 5 minut (system, VPN i bloatware korpo, w którym pracuję)
  • Odpowiedz