Wpis z mikrobloga

Śmiertelna cywilizacja. Katastroficzny antyokcydentalizm rosyjski i europejskie paradoksy Michał Bohun - link

Celem artykułu jest ukazanie paradoksalnej natury idei upadku cywilizacji zachodniej oraz jej rosyjskiej recepcji. Rozważam dwa zasadnicze problemy: dlaczego tak wielu europejskich myślicieli i artystów nieustannie myśli o śmierci Zachodu i dlaczego ich idee były tak głęboko przyjmowane przez myślicieli rosyjskich. Próbuję sformułować hipotezę „resentymentu cywilizacyjnego”, którą interpretuję jako fragment teorii modernizacji.

Warto tutaj przytoczyć fragment końcowej partii dziesiątego rozdziału pierwszego tomu Od białego caratu do czerwonego:

Jakąż ulgę odczuwał Rosjanin, czytając wymowne, gorące filipiki saint-simonistów, Fouriera, Cabeta, Proudhona przeciwko dzisiejszej cywilizacji europejskiej. Groźny gmach cywilizacji, rysujący się z oddali, z magnetyczną, drażniącą mocą od wieków przykuwający do siebie wzrok Rosjanina, a do którego prowadzi długa, mozolna, nieskończona droga, okazuje się zmurszałą budowlą, która ma niebawem runąć w gruzy. Wyzwolenie od gnębiącej zmory. Niedościgła meta okazała się na szczęście mirażem... Nie potrzebujemy już się wstydzić, czuć się podrzutkiem w rodzinie narodów. Gdy ta cywilizacją, którą się dawny Zachód chełpi, ma niedługo runąć, nie warto dobijać się o nią. Należy raczej stanąć w pierwszym szeregu jej burzycieli.


Słowa francuskiego poety na temat śmiertelności cywilizacji, ani nawet stanowcze pożegnanie w tytule wspomnień brytyjskiego pisarza, nie są stwierdzeniem stanu rzeczy, ale raczej posłaniem do Europejczyków, by starali się uchronić kulturę przed zagładą. Zwątpienie w sens własnej cywilizacji, czy też jej nieustanna samokrytyka nie są bynajmniej wadą albo chorobą Europy. Przeciwnie, wydaje mi się, że mamy tutaj do czynienia z cechą godną uwagi i pochwały.

W pewnym momencie Europejczycy uświadomili sobie tę prostą pozornie prawdę, że wartości nie są trwałe. Wprost przeciwnie – są z natury słabe, kruche i łatwo zanikają pod wpływem ludzkich działań lub zaniechań. Wartości są najdoskonalszym, ale i najsłabszym egzystencjalnie naszym wytworem. Wymagają nie tylko urzeczywistniania, ale i troski o nie.

Mówiąc kolokwialnie, szukanie dziury w całym, przekonanie, że coś jest nie tak, jak być powinno, albo, że nawet wszystko jest do niczego, skłaniają do działań prewencyjnych, zmuszają do poszukiwań i ciągłego doskonalenia, nie tylko zasobów technologicznych i wydajności pracy, ale przede wszystkim praw, wiedzy (teorii naukowych), instytucji i reguł postępowania. W tym sensie kryzys lub wizja zagłady stają się siłami twórczymi.

Podsumowanie od @ossprime Oczywiście na koniec okazuje się, że to nie "gnijąca" Europa jest "cywilizacją śmierci", a Rosja - niosąca bezsensowną śmierć innym, ale też przede wszystkim własnym obywatelom. Turańska pseudocywilizacja, skupiona na burzeniu, a nie budowaniu, niepotrafiąca zapewnić im nawet porządnej sławojki.

ossprime - Śmiertelna cywilizacja. Katastroficzny antyokcydentalizm rosyjski i europe...

źródło: Famine_in_Russia_1921

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach