Wpis z mikrobloga

Pora na morał z uniwersum #kononowicz, a będzie to morał niwesoły, niradosny! Aj, tak.
Niedawno pisałem o sprawie Kononowicza tak:

Sprawa Kononowicza obijała się o setki radarów, prześlizgiwała się przez dziesiątki biurek i jeżeli obecny prokurator postawi zarzuty Zalewskiemu i Nowakowi, to będzie pierwszym funkcjonariuszem państwowym, który przez te wszystkie lata stanął na wysokości zadania. Pierwszym!


Dziś już wiemy, że żaden funkcjonariusz tzw. "państwa polskiego" nie stanął jak dotąd i zapewne już na wysokości zadania nie stanie.
Sprawa Kononowicza zweryfikowała negatywnie aparat opieki społecznej, policję, a teraz także wymiar sprawiedliwości, jako że prokuratura umorzyła tęże sprawę mimo zaangażowania ogólnopolskich mediów i niezbitych dowodów na wieloletnie zorganizowane i wyrafinowane znęty nad upośledzonym Kononowiczem w celach zarobkowych.
Heh, niezbitych dowodów... Idę o zakład, że nikt tam nawet nie przeczytał zawiadomienia.
Oznacza to zasadniczo, że tzw. "państwo polskie" ma po całości w----------e na zdrowie, życie, i godność najsłabszych członków społeczeństwa, a zatem i Waszym dziadkom czy starszym rodzicom byle psychopata może bezkarnie zorganizować piekło na Ziemi przed kamerkami.
Tzw. "państwo polskie" nie jest państwem prawa i nie urzeczywistnia zasad sprawiedliwości społecznej; nie zapewnia poszanowania praw człowieka ani równości wszystkich obywateli wobec prawa.
Powyższe stwierdzenia to fakty, nie narracja publicystyczna. Dożywotni szacun dla Olgierdanego, który zweryfikował to klinicznie, z wielkim rygorem i poświęceniem testując in vivo granice indolencji urzędników tzw. "państwa polskiego". Niestety okazało się, że ich indolencja i gnuśność nie znają żadnych granic.
W nadchodzącym Nowym Roku 2026 życzę wszystkim miłego płacenia podatków na utrzymanie tzw. "państwa polskiego" i równie przyjemnej konsumpcji fikcji usług publicznych dostarczanej w zamian! #patostreamy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wentrosz: dodam od siebie, że bazując na moich doświadczeniach z wymiarem sprawiedliwości w innym regionie Polski byłem pewien, że zarzuty zostaną tu postawione. Niejednokrotnie miałem w rękach akta sprawy, gdzie za znęcanie bekali ludzie dopuszczający się zachowań znacznie mniejszego kalibru, w czterech ścianach, gdzie podstawą skazań były najczęściej zeznania pokrzywdzonych. Tutaj podejrzewani sami nagrywali filmy i bezwstydnie publikowali je w sieci. Jednak jak dowiodła ta sprawa, w Białymstoku obowiązuje chyba
  • Odpowiedz
@cezaryglazura:

Tam się szwendała policja i MOPR i chyba jeszcze inne instytucje, które to przyklepywały. Gdyby się za to wszystko wzięto porządnie, to musiałyby się tłumaczyć, czemu widząc nic nie robiły, albo chociaż nie zgłaszały nieprawidłowości.

Więc chyba najprostsze wyjaśnienie, to że ręka wymyła rękę.
  • Odpowiedz