Wpis z mikrobloga

Też tak macie, że nie możecie przemóc się do #fallout4 po #falloutnewvegas ?

W czwórce strzelanie bez wątpienia jest przyjemniejsze niż w każdym poprzednim falloucie, ale moim zdaniem na tym aspekcie zalety sie kończą.

Pamiętam jak w to grałem pierwszy raz i chciałem odstrzelić od razu lidera Minutemanów. Gra niestety sprawiła, że jest nieśmiertelny. Po New Vegas to dla mnie nie do pomyślenia - tam mogłeś rozorać każdego bohatera, każdą frakcję, a i tak gra układała się tak, że dało się ją ukończyć, fabuła reagowała na mój "role play". Poza tym te dialogi... drętwe i zepsute swoją lakonicznością w opór.

Nadal podziwiam to jak w 18 miechów Obsidian wspaniale wykreował świat który reaguje realistycznie na to co robię i pozwala mi tak naprawdę na wszystko. W czwórce poza grafiką i strzelaniem zaliczono regres w każdym aspekcie.

A pisze to w sumie dlatego, że muszę zrealizować moją coroczną tradycję popykania w New Vegas ( ͡° ͜ʖ ͡°).
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@MuszeZalozycKontoByFiltrowacGowno: mam tak samo ( ͡° ͜ʖ ͡°) podoba mi się jak dorastam z tą gram i mam inne spostrzeżenia, jak grałem w to świezo po wydaniu to miałem naście lat i kończyłem z niepodległym vegas bo HEHE co mi ktoś będzie mowił co mam robić, a grasz w to lata poźńiej, wsiąkasz w politykę, to jak każda frakcja ma plusy i minusy i że większość
  • Odpowiedz