Wpis z mikrobloga

Spróbuję krótko podsumować ostatnie 10 lat.

W latach 2016-2020 wyznaczałem tylko cele sportowe. Nie miałem innych perspektyw. Życie toczyło się wokół etatu i roweru. Coś tam się rozwijasz w pracy, a po pracy jest to mityczne życie. Kiedyś próbowałem mieć life, ale skończyło się na no-life. I wtedy na białym koniu wjechał rower. Zauważyłem potencjał i od razu zacząłem trening. Cały czas wolny poświęcałem na sport. W IT nie widziałem już szans, aby się wybić, świadomy swoich wad i ograniczeń, postawiłem na sport i miałem silną motywację, aby na tym polu osiągać sukcesy.

Na etacie w pewnym momencie poddajesz się i akceptujesz szarość życia, monotonię, a jak nie masz żony i dzieci, to zostajesz starym zgredem. Tego chcę za wszelką cenę uniknąć. Ale patrząc na ludzi z liceum, co mieli większe sukcesy, oni też skończyli gdzieś w korpo.

Największy wpływ na ciebie mają ludzie z twojego otoczenia i z jakimi się zadajesz po godzinach i co wyniosłeś z domu.

Dobra, przejdźmy do celów, które zostały spisane.

2018-2020
Oprócz celów typu „przejechać 5000 km” lub „pojechać do Pcimia Dolnego” były też listy zakupowe. Najważniejszy cel to zakup roweru MTB oraz wielu gadżetów do roweru, np. sakwy, ciuchy, kamerka. Lista puchła z roku na rok. Mocno oszczędzałem kasę i zawsze miałem dylemat, kiedy do wyboru miałem kilka podobnych produktów i nigdy nie mogłem się zdecydować na nic, aby nie wtopić kasy.

W notatkach jeszcze mam, że kasa na hobby powinna być z dodatkowych źródeł, a główne wydać na szkolenia, kursy, rozwój osobisty, bo to zaowocuje wyższymi zarobkami, lepszą pracą, a także na mieszkanie i samochód. Z perspektywy czasu nie do końca tak jest.

Jednocześnie nic nie zrobiłem, aby jak najszybciej kupić własne mieszkanie, a temat ciągnął się od końcówki studiów.

2020-2022
Rozpisywałem cele tygodniowe, miesięczne, kwartalne i roczne wg książki "Mądrzej, szybciej, lepiej. Sekret efektywności". Niestety żaden cel nie został spełniony w terminie, a większość wcale. Listy TODO puchły i o nich zapominałem.

Spróbuję przypomnieć sobie z pamięci, co na nich było.

Największe wyzwania:

1. Narzekam na warunki mieszkaniowe od 2016 roku i nie udało się stąd uciec, ale w 2020 miałem pełną wolność, aby chociaż poprawić stanowisko pracy i nawet to mnie przerosło. Kilka dni pracowałem zdalnie, ale stwierdziłem, że się nie da i jeździłem do biura.

2. Przejście na B2B, własne aplikacje mobilne, własne produkty, foto, książki, kursy, usługi - nic z tego nie wyszło.

3. Wahania nastroju, okresy dużej motywacji i zjazdów.

4. Z list zakupów może 10% przedmiotów zostało zakupionych i to po latach.

5. Na pewno były kursy, certyfikaty, nauka nowych rzeczy, ale też nic z tego nie wyszło.

2022-2024

Mam zanotowane cele typu:

Cel: zrobić certyfikat z Dockera
Jak: przeznaczyć 2-4h dziennie
Kiedy: do końca stycznia
Przeszkody: organizacja czasu

Potem był podział na etapy, np.:

ETAP 1
1. Java
2. Android
3. Blockchain

ETAP 2
1. Fotografia i drony
2. Bezpieczeństwo
3. Sztuczna inteligencja

Przykładowe cele:

S: Nauczyć się podstaw fotografii
M: Poświęcić 1 dzień w miesiącu
A: Iść na kurs, kupić książkę
R: Więcej podróży i zdjęć
T: Do kwietnia kupić aparat

S: Nauczyć się latania dronem
M: (trudno ocenić)
A: (trudno ocenić)
R: Znaleźć miejsca do nauki latania
T: Do marca dron, do września licencja

Rozpisywanie metodą S.M.A.R.T. to ściema i potem weszły cele roczne i miesięczne, w tym:

1. Dokończyć projekty ze studiów - aby nauczyć się rzeczy, które na studiach olałem
2. Stworzyć kilka aplikacji mobilnych - pomysłów dużo, ale czasu i warunków brak
3. Nauczyć się fotografii i zacząć zarabiać - ale teraz za dużo osób w tym siedzi
4. Nauczyć się Pythona i podstaw AI - jak dotąd nie udało się wejść w AI
5. Stworzyć aplikację wykorzystującą Blockchain - zacząłem uczyć się Solidity i przerwałem
6. Nauczyć się nowych stylów na basenie - poszedłem na grupową naukę i dalej nie umiem
7. Wznowić siłownię - przez kilka lat nie chodziłem, dopiero teraz wznowiłem, ale szkodzi mi
8. Nauczyć się tworzenia aplikacji na Androida

Cele naprawdę były ambitne i nic z tego nie wyszło.

Listy zakupów obejmowały m.in. obiektywy, uchwyty na rower, buty, odzież, nowy komputer. Inny by poświęcił godzinę, wszedł na stronę i zamówił potrzebne rzeczy. Ja nie umiem ani szukać, ani podejmować decyzji, bo nie do końca znam potrzeby i nie mam doświadczenia. Nawet jeśli coś kupię i wtopię, to inni czepiają się, że nie pytam lub że za bardzo kombinuję.

Z wpisów na Mirko największe problemy to: ospałość i demotywacja.

Najlepszy cytat z wpisu na Mirko:

„Jedziesz na szkolenia, słuchasz prelekcji i widzisz, jak daleko jesteś do tyłu, jakie sukcesy odnoszą młodsi od ciebie i ile rzeczy cię ominęło. Od lat próbujesz nadążać za technologią, zwiększyć efektywność, zacząć jakieś ciekawe projekty, ale kończy się na planach.”

2024

100 konkretów na 100 dni, z czego udało się zrealizować tylko kilka i nie w 100%.

W dużym skrócie:
- nauka nowych technologii
- nauka podstaw AI / ML
- powtórka z liceum i studiów
- kupię lepsze ubrania
- wyjdę do ludzi
- przestanę marnować czas
- poprawię warunki pracy w domu
- kupię nowe zabawki
- zacznę zarabiać na hobby
- zacznę więcej podróżować
- nauczę się nowego języka
- przeczytam książki A,B,C,D,E
- nauczę się latać dronem
- pójdę na kurs fotografii

2025

Miał nastąpić przełom, a wydarzyła się katastrofa.

Postęp nastąpił jedynie w rowerze. W innych dziedzinach jest stagnacja.

Przejrzyjmy niektóre cele:
1. Spełnienie starych obietnic - nic z tego.
2. Zakup szosy - udało się po kilku latach.
3. Aplikacje mobilne - temat nietknięty.
4. Samochód - dalej nie mam.
5. Powtórzyć wiedzę - dalej nic oprócz oglądania Astrofazy, Veritasium, ThisIsIT i kilku innych kanałów naukowych.
6. Nauczyć się fizyki kwantowej - zacząłem czytać książkę "Obliczenia kwantowe dla każdego" i dalej nic nie wiem.
7. Nauczyć się profesjonalnej fotografii i obróbki wideo - a dotąd nie kupiłem stacjonarki, bo nie ma gdzie postawić.

2026

Nie wiadomo, co dalej. Nie ma warunków do realizacji jakichkolwiek postanowień, a dalsza stagnacja jest nie do przyjęcia.

Normiki po godzinach spędzają sobie czas przyjemnie i na łatwych rozrywkach typu seriale, gry, p--o ze znajomymi. Nigdy nie rozumiałem, jak tak można nie mieć w życiu żadnych ambicji, celów, idei, tylko zabijać czas i ślepo podążać za trendami.

Chcę coś robić, zmieniać świat, zdobywać szczyty, ale ciągle mam pod górkę i też zabijam czas.

Możesz chcieć, ale jeśli nie masz warunków, nie masz wsparcia i jesteś zdany sam na siebie, to nic nie osiągniesz.

Archiwum

https://wykop.pl/szukaj/wpisy?sort=newest&tags=postanowienianoworoczne&users=SendMeAnAngel

#przegryw #przegrywpo30tce #podsumowanie #zostajemywprzegrywie #itsover #rozwojosobistyzprzegrywami
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach