Aktywne Wpisy

marv0oo +364
Jestem w stanie sobie wytłumaczyć, jakby ktoś jakimś 20letnim gruzem tak parkował. Auto za pół darmo, to może go nie stać na parking.
Ale jak patusy jeżdżą nowymi beemkami, wymytymi na myjniach i zamiast zapłacić parę groszy na parking, to stają na chodnikach to aż mnie wykręca z żenady xD Typowa wARSZAFKA - auto w leasing, i żałowanie na parking. Wieśniaki się dorobiły nieco większych pieniędzy i już się uważają za szlachtę
Ale jak patusy jeżdżą nowymi beemkami, wymytymi na myjniach i zamiast zapłacić parę groszy na parking, to stają na chodnikach to aż mnie wykręca z żenady xD Typowa wARSZAFKA - auto w leasing, i żałowanie na parking. Wieśniaki się dorobiły nieco większych pieniędzy i już się uważają za szlachtę
źródło: jjj
Pobierz
radziuxd +277
źródło: 1000078488
Pobierz




Rozważam, czy na fire nie dorabiać jako nauczyciel informatyki, Warszawa
To zależy od miejsca. W dużych, miejskich szkołach – tych, w których brakuje chętnych do pracy i które regularnie pojawiają się w mediach w kontekście „braku nauczycieli” – rekrutacja przebiega zazwyczaj zupełnie normalnie, z ogłoszenia.
Ja pracuję w wiejskiej szkole podstawowej i jestem na tyle blisko dyrekcji (dyrektora i sekretariatu), że wiem, jak to wygląda w praktyce.
Na większość stanowisk, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi pełny etat, jest bardzo wielu
Do swojego branżowego magistra miałbym dorobić podyplomowe pedagogiczne, czy ma znaczenie czy to by była jakaś solidna uczelnia, czy może być jakakolwiek poyplomówka byle by dawała uprawnienia?
Jestem z branży, gdzie papierek nie ceni się aż tak bardzo, i można być wymiataczem po mega gównianej prywatnej uczelni z dna rankingów, więc nie wiem jak to jest gdzie
@najbardziej-lysy: tu już zależy od szkoły.
Ogólnie MUSISZ, bez tego nikt cię nie przyjmie, mieć uprawnienia pedagogiczne (o ile nie robiłeś bloku pedagogicznego na studiach to idzie zrobić osobne studia podyplomowe, ok. 2-3 patole i jeden rok, robi się to w weekendy, może nawet uda
Może jestem naiwny, ale liczyłem na to, że papierologie można mielić przez chatgpt, a na informatyków nikt specjalnie nie zrzuca wychowawstwo i wycieczki, i że to byłaby spoko opcja być "under the radar".
Też domyślam się że do informatyków jest minimum pretensji od rodziców, mniej
Jak na moje papier
Wycieczki w tym układzie wchodzą tylko jednodniowe i raczej nie Ty będziesz je organizować, najwyżej będziesz opiekunem. Ale wycieczki jednodniowe są raczej fajne, te wielodniowe też wychodzą na plus chociaż więcej odpowiedzialności i pilnowania po nocach żeby głupoty im do łba nie strzeliły.
Tak jak kolega wyżej napisał to dużo prawdy, ale dodam coś od siebie i trochę pozaprzeczam.
W mieście, w którym ja pracuję niedobór nauczycieli jest ogromny, oferty są pochowane bo dyrektorzy proszą zatrudnionych już nauczycieli o wzięcie większej ilości godzin jak kogoś nie znajdą. Znam kilku co robią po 45h (czyli 2,5 etatu) i nie uczą wf-u. Dostanie się jest bardzo proste i nigdy nie wyobrażałem sobie prostszych rozmów
A powiedz, czy praca w szkole to w praktyce warunek konieczny dla korek? Wiem że prawnie nie, ale chodzi
@najbardziej-lysy: dwie niezależne sprawy. Mam kolegę (po chemii) który nie jest nauczycielem i nawet nie ma uprawnień, ale ma full-kalendarz korków z chemii, matematyki i angielskiego. Wystarczy że jesteś dobry i rodzice są zadowoleni.
I nie że "rodzice z