Wpis z mikrobloga

Czy tylko, ja zauważyłem, że wszystkie znajomości w korpo są spięte, jak plandeka na żuku, płytkie, jak kałuża i przez to wartościowe, jak dolary zimbabwe. Trzeba się zmuszać do p---------a o dupie maryni bo jak nie to będą na Ciebie kablować.
Sto razy lepsze znajomości miałem, jako robol, aż czasami się chciało przychodzić do roboty. Tylko, że to było pokolenie 35+. Pokoleniu 2000+ współczuję, bo jest tak przebodźcowane i wyprane z emocji, że się z nimi odechciewa interakcji, bo tak depresyjni i skupiają się na tak nieistonych rzeczach, jak markowe buty, że drenują z energii życiowej, a gdzie tu wchodzić w bardziej intymne relacje, jak przyjaźń lub ola boga związek.
#korposwiat #korpo #niebieskiepaski #wysryw #nocnazmiana #depresja
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Coco_jumbo_i_do_przodu: tak, tylko ty to zauważyłeś.
W urzędzie czy na kasie w Biedrze też możesz trafić na ekipę, z którą nie złapiesz kontaktu, albo, gorzej, która okaże się toksyczna.
Tak samo w korpo możesz trafić na spoko ziomków, z którymi będziesz w kontakcie długo po tym, jak zmienisz pracę.
Tutaj nie ma jednej prostej zależności oprócz prawdopodobnie wieku twojego i współpracowników - inaczej łapie się kontakt, gdy wszyscy jesteście świeżo
  • Odpowiedz