Wpis z mikrobloga

@RobertPupica: całe życie miałem opony lato/zima. W tym roku do jednego z aut założyłem wielosezonowe. Po ostatnim tygodniu już kupiłem do niego zimowe.

Jak ktoś jeździ do sklepu i kościoła to wielosezonowe wystarczą, ale do poważnej jazdy się po prostu nie nadają.

Opony to Zeetex ZT8000 4S 175/65R15 84 T
  • Odpowiedz
@RobertPupica: Ja w hondzie jak jeździłem po Polsce to miałem wielosezon, teraz w mocniejszym aucie robie trasy na południe Niemiec w górzyste tereny to zmieniam. Jeźdźta se na czym chceta c--j mnie to obchodzi
  • Odpowiedz
@RobertPupica: wszystko zależy od tego gdzie mieszkasz i ile jeździsz, w moim przypadku centrum Polski i rocznie 15-20k to wielo sezon sprawdza sie dobrze, jak ktoś bardzo dużo jeździ albo porusza sie gdzieś w górzysty terenie to oczywiście zimówki będą o wiele lepsze
  • Odpowiedz
@RobertPupica: wielosezonowe opony to złoto, jak się nie jedzie w góry. też długo byłem do nich sceptyczny aż 1,5 roku temu założyłem w jednym aucie, teraz już do każdego kupuje przy wymianie. Ważne żeby były dobrej marki, ja uzywalem Michelin crossclimate 2 oraz Continentale all season contact 2 i mogę polecić.
  • Odpowiedz
no i na tych 300km się trzymają lepiej jak ty na tych wielosezonach jak spadnie deszcz przy zerze.


@vieniasn: Akurat na warunki około zera to wielosezon premium conajmniej nie odstaje od zimówek. Różnica może przy błocie pośniegowym jest albo właśnie w górach. Ja się nigdy tak pewnie nie czułem w pogodzie ~0° jak przy obecnych wielosezonach. Też byłem sceptyczny, a teraz uważam że jak nie jeżdżę dużo po górach,
  • Odpowiedz
@RobertPupica: wielosezony są OK dla wielu kierowców, no ale nie zaklinaj - jak ktoś ma porównanie do topowych modeli opon to wielosezony to... no c-----e opony i tyle. Ani to nie jedzie po śniegu, ani nie daje nawet w połowie takiej trakcji latem jak quasi-sportowe opony typu pilot sport, p-zero, sportcontact itd.
  • Odpowiedz
@RobertPupica wielosezony tylko i wyłącznie z półki premium jak już i tylko do miasta, innej opcji nie widzę, opona, ten kawałek gumy jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, jeśli ktoś robi trasy to ten metr hamowania czy odrobinę lepsza przyczepność może się okazać punktem granicznym między życiem i śmiercią
  • Odpowiedz
@RobertPupica: jeden nawet porównał że wielosezony nie są tak tak dobre jak jakieś modele premium sportowe XD
dobrze że ich nie słuchałem tylko sobie jeździłem na chińskich wielosezonach imperial
  • Odpowiedz
@tellet: ludzie wyceniają swoje i rodziny życie na jakieś 500 zł rocznie. Wielosezon nie ma podjazdu ani do zimowej ani do letniej. Jest wygodniejszy bo nie trzeba zmieniać ale znowu szybciej się zużywa. I pamietajmy że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego
  • Odpowiedz
@RobertPupica: do miejskiego auta i w służbowce mam wielosezonowe i w------e, raz zamieniam tylko tył z przodem i w------e na wymiany, te auta nie widzą śniegu praktycznie, bo jeżdżą po autostradzie i po mieście. A we Wranglerze mam w ogóle RT i idą po śniegu jak dzik po czereśnie. Osiągnąłem absolutny spokój nie muszę zmieniać opon. Sezonowe opony bym założył do jakiegoś mocnego RWD, bo chciałbym mieć letnie Pilotki pewnie.
  • Odpowiedz