Wpis z mikrobloga

Dubbing w filmach aktorskich nie powinien istnieć. Przeraża mnie to, że coraz więcej filmów i seriali go posiada i nie tylko tych dla dzieci.
Od momentu, gdy aktor zostaje wybrany do zagrania danej roli, wybiera się go z różnych powodów — głos z pewnością jest jednym z nich.
Chciałam iść do kina na nowego Avatar w 3d i niestety w moim mieście jest tylko w wersj z dubbingiem. #film
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nomiriala: Ciekawostka:
Dawno temu dubbing w pl byl uwazany za jeden z lepszych. No ale wyszlo co mamy :D

ja nie uznaje dubbingu czy lektora. nawet najlepszy lektor nie odda klimatu jak aktor. Dlatego zawsze dzwiek oryginalny plus napisy. Jak jakis Normalny jezyk (ang albo de) to napisy sa tylko pro forma. Ale w kazdym innym sie przydaja. Rewelacja jest ogladac jakies filmy o starozytnych chinach (samuraje itp) w oryginale.
  • Odpowiedz
@nomiriala: w wielu krajach, tych z tradycją dubbingu, bywa tak, że znani amerykańscy aktorzy mają swoich wyłączonych "dubberów", więc dany aktor zawsze w tym kraju ma ten sam głos.
Ostatnio we Francji była drama, bo przy remasterze Tom Raider dodano parę kwestii, których nie było w oryginale. I żeby nie płacić aktorce za dogranie parę linijek dubbingu te parę linijek wygenerowano w AI.
Zrobiła się awantura, szybko wyszedł patch, który
  • Odpowiedz