Wpis z mikrobloga

#tacohemingway

Czyli Piotrek naprawdę się okazał robotem.

Fajne, chociaż plot-twist że Ruda tak naprawdę nie była odurzona Piotrkiem jest bardzo naciągana. W trójkącie do niego wypisuje i pyta kiedy znowu go dorwie. No nie spina mi się to, chyba że relacja Rudej to nic innego jak wypieranie rzeczywistości, albo soft-wersja dla podmiotu.

Fajna zabawa z tą płytą, rozszerza historię, ale rzecz jasna Trójkąta nie przebije. Zwłaszcza że czysto muzycznie poza wybitną "Apteką" raczej bez hicików.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@peetee: no Ruda ma swoją wersję, wiadomo że się będzie wybielać. Ale "Apteka" to jest niesamowity banger, ten bit to house najwyższych lotów, a nawijka też pierwsza klasa.
  • Odpowiedz
  • 0
@Myrszula: gdy ruda pisze z Piotrem to okazuje się że gada z głównym bohaterem który to przepuszcza przez AI - nawet chyba dosłownie zostaje to nazwane robotem. W oczywisty sposób jest to nawiązanie do plottwistu który zapowiedział Taco wiele lat temu.

Cały utwór Bez Stresu jest na temat tego że Ruda tak naprawdę nie była zakochana w Piotrze, rozczarował ją, a potem ją w-----ł w klubie tydzień później. Zupełnie inna
  • Odpowiedz
@peetee: była zakochana, ale tak jak piszesz, miał na nią wywalone. Tak zgadzam się, to zupełnie inna wersja historii, natomiast to, że Piotr jej się podobał jest niezmienne.

Ruda pisała z AI vel narratorem historii, myśląc, że to Piotr, ale Piotr zanim zginął był człowiekiem. Jeśli Twoje zdanie „Piotr był robotem” jest jedynie skrótem myślowym to tu się zgodzę.
  • Odpowiedz
@peetee: Ty nie rozumiesz o co mi chodzi. Piotr istniał, nie był robotem. Z robotem czyli AI rozmawiała Ruda po śmierci Piotra, czyli w sumie nie z nim, a z narratorem
  • Odpowiedz