Aktywne Wpisy

Sonozaki +6
Piszę to trochę ku przestrodze: dbajcie o swoje zdrowie psychiczne. Jeśli przez kilka lat czujecie się źle, a potem robi się już naprawdę ciężko, to nie liczcie na to, że wszystko samo się ułoży. Ja się na tym mocno przejechałem. Byłem w takim momencie, że potrzebowałem choć odrobiny wsparcia, ale najwyraźniej jestem kimś, z kim trudno wytrzymać, bo większość ludzi woli trzymać spory dystans i nie miałem takiej osoby na którą mogłem
RobinSchudl +4
źródło: 20260215_020448
Pobierz




Cześć Mireczki i Mirabelki
Potrzebuję się wygadać przed większa grupą, bo jestem z tym sama z partnerem.
Pierwsza ciąża, chciane i kochane dziecko.
Diagnoza: wyrok - zespół Edwardsa.
Moje dziecko może nie dożyć porodu, przeżyć porodu lub może pożyć, dwa dni, tygodnie, miesiące lub lata.
Szpital w którym jestem badana to szpital Świętej Zofii na Żelaznej w Warszawie. Wręcz na siłę zapisali mnie na terminację ciąży. Wiem że nie dzwigniemy z partnerem opieki nad obłożnie chorym dzieckiem jeśli doszłoby do porodu. Panie Z Agatowej (hospicjum paliatywne) zachęcają do urodzenia i opieki nad dzieckiem (wszystko zapewniają sondy do żywienia Itp) ale wtedy co z moją pracą? Kto by się dzieckiem zajmował? No właśnie..
Co do terminacji to bardzo tego nie chcę, baaardzo się tego boje, wręcz panicznie, ale wiem, że musze... Całymi dniami płaczę. Chciałabym móc nie podejmować żadnej z tych decyzji.
Lekarze oczywiście w dupie mają to że chciałam terminacje przeprowadzić w styczniu aby całe życie później nie obchodzić urodzin/śmierci mojego pierwszego dziecka, i nie cierpiec. Oni naciskają na na koniec grudnia (zapisali mnie) i powiedzieli jak nie przyjdę to potem ordynator mi odmówił zmiany terminu.
Ogólnie dokąd nie zapadła decyzja co z ciążą wszyscy były bardzo okej, ale po tym już zaczęły się same problem y przez tę zmianę którą w sumie ruszyła konfederacja.
Ogółem to wesołych świąt dla was, bo dla mnie juz chyba nigdy nie będą wesołe.
Nie ma innego szpitala który by zrobił później terminacje? Może napisz do babeczek a aborcyjnego dream teamu bo to że musisz usunąć to fakt -
A wyjazd zagranicę wchodzi w grę? Po co się tu męczyć?
Mogę się popytać odnośnie szpitali ale nie obiecuje ze się dowiem.
"Rozumiemy Pani emocje, bardzo nam przykro.
Niestety trudno będzie znaleźć dla szpitala argumenty zmuszające go do opóźnienia zabiegu - na korzyść przemawia to, że chcą zapewnić Pani zabieg jak najszybciej.
Może Pani ewentualnie zgłosić się do
A napisanie do jakiejś lewicowej posłanki? W ostateczności zostaje Ci zbiórka... Wiem że to uwłaczające no ale co zrobisz?
To, że płód z zespołem Downa można usunąć, mimo że ludzie z tym zespołem świetnie potrafią się dostosować do realiów i podjąć szkołę, studia i pracę.
Za to płodu z zespołem Edwardsa nie wolno usunąć i trzeba rodzić, mimo iż nie pożyje długo i będzie męczony sondami, kablami, badaniami kroplówkami.... Jaki jest w tym sens?
Ewentualnie tutaj napisz
https://rodzicpoludzku.pl
Może poproś o odmowę pisemną czy o interwencję kogoś by napisał takie pismo do szpitala czy coś byś miała podkładkę.
Pomyśl...