Wpis z mikrobloga

Mam uogólnione zaburzenia lękowe od 13 roku życia a mam 32 lata, oprócz tego psychosomatyczne objawy jak skurcze brzucha, biegunki, mdłości - z nerwów, przed wyjściem gdzieś np do lekarza, dentysty, itd.

Odwiedziłem 5 psychiatrów przeciągu 6 lat, leki jakie stosowałem to:

- Pramolan (3x50mg)
- Paroksetyna (20mg)
- Escilatopram (10mg)
- Citalopram (10mg)
- Mirtazapina (15mg)
- Sulpiryd w małej dawce (100mg)
- Coaxil (3x12,5mg)

Wszystkie leki oprócz Coaxilu, wywoływały u mnie silne objawy lękowe, nasilały wszystkie moje objawy - psychiatra na początku tłumaczył to tym że przez pierwsze 4-8 tygodni jest pogorszenie a później następuje poprawa. U mnie tej poprawy nigdy nie było, za to było OGROMNE nasilenie lęku, niepokoju, problemów ze snem. Ostatni psychiatra po całej historii mojego leczenia stwierdził że mam dziwnie zaburzoną chemie mózgu i jestem "lekooporny" i tylko psychoterapia może mi pomóc, stwierdził to po tym że poprzednie leki pogarszały objawy a Coaxil nie (zresztą też nie bardzo pomagał) a działa on zupełnie odwrotnie niż reszta SSRI. Przepisał mi Trittico XR (150mg) żebym jeszcze tego spróbował - i od tamtego momentu jestem bardzo opornie nastawiony co do tego leku w przeciwieństwie do wszystkich poprzednich które stosowałem z jednego powodu (proszę się nie śmiać!) Trazodon jest jednym z najczęstszych leków które potrafią wywołać Priapizm (bolesny wzwód który może skończyć się amputacją) xD - ta informacja poryła mi głowę, nie dość że całe życie pod górkę i z lękami to jeszcze mi fujarę mogą odciąć, czytałem o tym na reddicie i ten skutek uboczny wcale nie jest rzadki a wiele osób pisze że na Trazodon mówi się TrazoBONER.

Lekarz rodzinny chce żebym spróbował Pregabaliny w dawce 2x75 mg dziennie (jednak wszyscy z którymi rozmawiałem odradzają mi ten lek ponieważ podobno wywołuje silne uzależnienie, tolerancja rośnie bardzo szybko i dodatkowo podobno powoduje silne problemy z pamięcią)

Próbowałem również: Hydroksyzyny, Lorafenu.

Niektórzy piszą że po przyjęciu leków ich poziom napięcia, stresu się obniżył, poprawił się nastrój, samopoczucie, a niektórzy wręcz piszą o całkowicie odmiennym życiu na lekach - jak to jest że u mnie nic nie działa i wszystko się pogarsza? Czy jest jeszcze coś co mógłbym spróbować? bo sam już nie wiem co robić. Ja nie mam depresji, wszystko się kręci wokół nerwicy, i zaburzeń psychosomatycznych.

#nerwica #depresja #psychiatria #stres #pregabalina
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dentoray SSRI u Ciebie raczej out, pregabalina ma sens spróbować, działa często bardzo dobrze u lekoopornych i nie, nie robi z ciebie ćpuna z dziurą w pamięci. uzależnienie dotyczy głównie dawek wysokich i osób z historią nadużyć.
Tylko w twoim wypadku niestety same leki nie załatwią sprawy. Masz lęk wyuczony + silną somatyzację + antycypację objawów ( typu „zaraz mi się zrobi niedobrze”) i to się kręci w pętli. Bez terapii
  • Odpowiedz
@10129 nie radź mu takich rzeczy, bo szkodzisz. 2×150 to już nie jest dawka startowa tylko normalna dawka terapeutyczna. Przy jego nadwrażliwości na leki wrzucenie od razu 300 mg to proszenie się o uboki i szybkie zniechęcenie. Lepiej wejść od 2×75 i ewentualnie podbić, niż znów zaliczyć efekt „lek pogorszył wszystko” i odstawić po tygodniu. To nie wyścig.
  • Odpowiedz
@Alzena: nie pisałem, ze ma od razu na taką wejść. Chyba oczywiste, ze się przez tydzień-dwa bierze mniej bo prawie z każdym psychotropem się tak robi.
  • Odpowiedz
@Alzena: nie wynika, podaje się dawkę docelową a nie drogę do niej która i tak często jest indywidualna bo jeden dobrze toleruje po paru dniach zwiększenie a inny po paru tygodniach dopiero.
  • Odpowiedz
@10129 w praktyce nie, bo przy lekach przeciwlękowych u osób nadwrażliwych droga do dawki docelowej jest ważniejsza niż sama dawka. Gdyby to było bez znaczenia nie byłoby titracji, schematów zwiększania ani zaleceń start low go slow. Tym bardziej że chłop napisał na jakim etapie odpadał, więc podanie w komentarzu samej dawki docelowej bez kontekstu jest mało użyteczne.
  • Odpowiedz
w praktyce nie, bo przy lekach przeciwlękowych u osób nadwrażliwych droga do dawki docelowej jest ważniejsza niż sama dawka

nie przy przeciwlękowych tylko ogólnie. nie u nadwrażliwych tylko u każdego jest to ważne.
i to co piszesz jest bez znaczenia dla sposobu napisania dawki, jak kogoś to interesuje to o to zapyta bo sam nie wie jak. ale dobrze, niech ci będzie ze dla ciebie to nie jest oczywiste i trzeba podać krok po
  • Odpowiedz
@10129 nie musisz się tak denerwować i stosować chwytów erystycznych w postaci instrukcji popijania wodą.

Ja nigdzie nie twierdziłam, że titracja nie dotyczy wszystkich, przeciwnie, właśnie dlatego sama dawka docelowa bez kontekstu bywa myląca, szczególnie w wątku, gdzie autor opisuje wielokrotne przerwanie leczenia przez nasilone uboki.

To że ty uznajesz coś za oczywiste nie znaczy, że w realnych warunkach klinicznych jest to bez znaczenia. A jeśli uważasz, że precyzowanie dawkowania jest
  • Odpowiedz
  • 2
Dziękuje wam @10129 @Alzena

@Alzena Dzięki! tak też zrobię, wiem że chatgpt to nie diagnoza i nigdy nie należy się do końca tym sugerować, ale napisałem to wszystko co tutaj w chatgpt i napisał również to samo, że patrząc na działanie receptorowe leków które stosowałem, Coaxil po którym mi nie było, stwierdził że Pregabalina może być strzałem w dziesiątkę.

Natomiast to wszystk co prawda co napisałaś, jestem mega wrażliwy
  • Odpowiedz
dostosowuje się do ciebie bo sama to zrobiłaś.

a ja nigdzie nie twierdziłem, ze ma zacząć pierwszego dnia od 150mg-0-150.

to nie są 'realne warunki kliniczne' zacznijmy od tego, nie jesteśmy w gabinecie lekarskim i nie wystawiamy mu recepty.
nie uważam, zę precyzyjne podanie dawkowania jest zbędne w momencie przepisywania leku. ale nie przepisujemy teraz koledze leku. rozpiskę dostanie u lekarza na 100%.
  • Odpowiedz
@Dentoray pregabalina ma sens właśnie dlatego że nie jedzie na serotoninie, tylko zbija napięcie somatyczne, to ściskanie, brzuch, barki. Wejście na niskich dawkach to u ciebie klucz. Równolegle serio pomyśl o terapii stricte pod lęk i ciało (CBT/ekspozycja/psychosomatyka), bo bez rozbrojenia tej reakcji np. kolejka = alarm nawet najlepszy lek będzie półśrodkiem.

I nie masz wcale dziwnego organizmu, masz po prostu bardzo reaktywny układ nerwowy. Da się z tym żyć normalnie,
  • Odpowiedz
@Dentoray: jestem autystykiem i miałem takie same reakcje na SSRI, nietypowe albo nadrwrażliwe reakcje na antydepresanty są częste u autystyków, ale wątpie żeby była o tym jakakolwiek świadomość u polskich psychiatrów. ze mnie raz typ robił wariata twierdząc że to niemożliwe by przy tak niskiej dawce coś mi się działo. Jedyny który mnie na wstępie nie porył to było właśnie trittico, ale kognitywnie się mocno cofnąłem (myślałem że to depresja,
  • Odpowiedz
  • 0
@Alzena: Dziękuje! kurde to samo odpisał mi chatgt z tym nadreaktywnym układem nerwowym.

Dobrze, więc zacznę na 75 mg 2x dziennie. Jeszcze się zastanowię nad jakąś formą medytacji, psychiatra coś mówił o mindfulness. Kupiłem probiotyk (sanprobi stress), magnez glicynian, witaminę d3, no i ta pregabalina.

@macmat55

To dałeś mi do myślenia teraz z tym autyzmem, ja jestem skrajnym introwertykiem. Nie lubię przebywać z ludźmi, nie chodzę na domówki, imprezy.
Dentoray - @Alzena: Dziękuje! kurde to samo odpisał mi chatgt z tym nadreaktywnym ukł...

źródło: chatgpt1

Pobierz
  • Odpowiedz
@Dentoray: Nie próbowałem pregabaliny, obecnie nic nie biorę od dłuższego czasu poza melatoniną na sen i C-D. Rzeczy typu nierozpoznawanie sarkazmu/emocji to dość mocne uogólnienia, niekoniecznie jest to coś z czym musisz mieć problem. Dla mnie takimi głównymi cechami autyzmu są nad/niedowrażliwości sensoryczne i monotropizm, reszta to są pośrednie cechy. Jesteś wrażliwy na dźwięki, światło, dotyk, etc.? Trudno ci zrozumieć (usłyszeć) ludzi gdy wokół rozmawiają inni? Monotropizm to cecha autystycznego
  • Odpowiedz
@Dentoray i masz racje, bo samo nielubienie ludzi, domówek i small talku to nie autyzm, zwłaszcza jeśli ogarniasz ironię, metafory, emocje i czytanie między wierszami. Internet ma tendencję do autyzowania wszystkiego, co nie jest ekstrawertycznym luzakiem.

Co do pregabaliny - daj jej czas i nie analizuj każdego sygnału z ciała na samym początku, bo przy nadreaktywnym układzie nerwowym łatwo się nakręcić.

Idziesz w dobrą stronę, bez dorabiania sobie kolejnej etykietki typu
  • Odpowiedz